Czy mężczyźni mogą mieć rozstępy?

Dzisiejszy post będzie odpowiedzią na pytanie, które dostałam od jednej z czytelniczek. 

CZY MĘŻCZYŹNI MOGĄ MIEĆ ROZSTĘPY?

Odpowiedź jest prosta - oczywiście, że tak! W przeciwieństwie do cellulitu nie jest on zarezerwowany wyłącznie dla kobiet. Rozstępy u mężczyzn zdarzają się równie często jak i u kobiet, jednak może trochę mniej są widoczne. Mężczyźni bowiem po pierwsze mają owłosioną skórę, dlatego mniej widać na niej rozstępy. Po drugie mężczyźni jakoś tak rzadziej się obnażają, nie licząc plaży na codzień chodzą raczej w spodniach i koszulach osłaniających miejsca na których mogłyby pojawić się rozstępy. No i po trzecie - niestety drogie panie, ale mężczyźni mają więcej dystansu do siebie. 

Czym spowodowane są rozstępy u mężczyzn?

1. Szybki wzrost - podobnie jak u kobiet u mężczyzn bardzo często rozstępy pojawiają się w okresie szybkiego wzrostu. Rozstępy u nastolatków najczęściej pojawiają się na udach i na plecach. Jednak mężczyźni mają zdecydowanie mocniejszą skórę niż kobiety, więc wielu nastolatkom udaje się jakoś przetrwać ten młodzieńczy okres bez takich mankamentów ;)

2. Rozstępy po siłowni - bardzo wielu nastolatków w wieku dojrzewania marzy o pięknej sylwetce. W młodzieńczym wieku zaczyna się chodzenie na siłownię, intensywne treningi. Chłopcy często nie patrząc na to co się dzieje z ich skórą ćwiczą do upadłego. Gdy następuje gwałtowny przyrost masy mięśniowej skóra nie wytrzymuje i zaczyna pękać. Gdzie najczęściej młodzi chłopcy dorabiają się rozstępów? W bicepsie, na udach, w okolicach kolan. Niestety u wielu młodych nie było tego problemu, gdyby zrezygnowali we wspomagaczy w postaci sterydów czy odżywek białkowych. 

3. Rozstępy po sterydach - jak już pisałam wyżej sterydy to największy wróg nastolatków, którzy w pogoni za piękną muskulaturą nie dbają o własne zdrowie. Rozstępy po sterydach to jedne z najgorszych rodzajów rozstępów. Są szerokie i głębokie i niestety powstają na własne życzenie. Nie będę ukrywać, że niektórych rozstępów nie da się usunąć domowymi sposobami, konieczne są w takich sytuacjach zabiegi kosmetyczne ingerujące w skórę (laser, mikrodermabrazja).

4. Rozstępy związane ze złą dietą - nastolatki są bardzo podatne na reklamę, a w nich... kolorowe reklamy fast-foodów, słodyczy, kalorycznych napojów. Niestety mimo zakazu sprzedaży takich niezdrowych produktów w sklepikach szkolnych nastolatki sobie radzą. Kupują po kryjomu chipsy, drożdżówki hot-dogi, tyją i nabawiają się rozstępów.

Jak mężczyźni mogą się pozbyć rozstępów?


Podobnie jak kobiety :)
Rozstępy u mężczyzn nie różnią się aż tak mocno od tych, że tak powiem kobiecych, dlatego sposoby walki z nimi będą bardzo podobne. Ja niezmiennie polecam kolagen naturalny. To najlepszy domowy sposób na rozstępy. Wystarczy regularnie się nim smarować, a poprawa naprawdę będzie widoczna! Nie wierzcie w żadne jakieśtam olejki, srejki, bo olejek to co najwyżej nawilża skórę, a kolagen wzmacnia ją i pomaga odbudować włókna. 

Tutaj macie więcej info na ten temat wraz z opinią laski, która dzięki temu kolagenowi mocno poprawiła swoje przestarzałe rozstępy:

http://naturica.pl/kolagen-silver-100ml
"...Moja kuracja kolagenem trwała od 24.10 do teraz, czyli ok. 2,5 miesiąca. Po tym czasie produktu starczy mi jeszcze pewnie na miesiąc kuracji.  Przed rozpoczęciem kuracji było widać jak komórki skóry "rozchodzą" się, skóra nie była jednolita, miała masę przebarwień. Była bardzo rozciągnięta i poorana rozstępami na bokach brzucha. 
Pierwszym odczuciem po użyciu było to ściągniecie. Ale nie jest to jakoś bardzo problematyczne, nawet dla mnie, nieszczęsnej posiadaczki bardzo suchej skóry. Praktycznie po dwóch tygodniach zauważyłam, iż skóra na brzuchu jest w lepszym stanie. Skóra stała się bardziej jednolita, gładsza i dobrze nawilżona. Po dłuższym stosowaniu, efekt lepszego stanu skóry się utrzymuje i pogłębia. Czuć pod palcami, że jest bardziej sprężysta i elastyczniejsza, odporniejsza na rozciąganie. Zauważyłam również szybsze wchłanianie się po ciążowego brzuszka. Najważniejszą rzeczą, z którą chciałam walczyć były rozstępy. Po dotychczasowej kuracji zdecydowanie zbladły, ich kolor stal się bardziej podobny do koloru skóry. Zauważyłam również, iż uległy odrobinę spłyceniu - choć mam świadomość, że zniknąć całkowicie po kolagenie raczej nie mogą. Zniknęło też sporo przebarwień na mojej skórze, co również poprawiło wygląd

Myślę, że zużyję całe opakowanie do końca i sięgnę po kolejne aby efekt był jak najbardziej spektakularny. Również kusi mnie, aby rozpocząć kurację na piersi właśnie z użyciem Kolagenu Silver. Jednak odkładam ją zdecydowanie na czas po karmieniu piersią. Może i tutaj efekty okażą się zaskakująco dobre?! W tej serii są tez produkty przeznaczone szczególnie do twarzy oraz do włosów. Tych ostatnich też jestem ogromnie ciekawa, ponieważ moim włosom przydałaby się porządna regeneracja i odbudowa."


Czytaj dalej...

Jak w 9 miesięcy samodzielnie pozbyć się świeżych rozstępów zanim zostaną z Tobą na zawsze?


Jesteś osobą która przez intensywne ćwiczenia nabyła się rozstępów?


A może drastyczna dieta dająca efekty sprawiła że na Twoim ciele pojawiły się kocie pręgi?


Czy też już teraz wiesz - że cud narodzin pozostawi na Twoim ciele trudne do usunięcia blizny?



W końcu Twoja siostra, mama, babcia noszą te pamiątki po ciąży. A historie o tym jakie są paskudne do usunięcia oraz w jakie kompleksy wpadają ich posiadaczki uszami Ci wychodzą. I za wszelką cenę - oczywiście w sposób bezpieczny dla dziecka - nie chcesz aby pojawiły się na Twoim ciele, a jeśli już się pojawiły - jesteś w stanie zrobić naprawdę wiele by się ich pozbyć
Więc jeśli należysz do osób które systematycznie i z pełnym poświęceniem są w stanie wykonywać pewne czynności i zabiegi by pozbyć się samodzielnie rozstępów w ciągu  9 miesięcy - to czytaj dalej.
Bez skalpela i czy innych często bardzo bolesnych zabiegów upiększających
Przestrzegając kilku zasad żywieniowych
I wykonując proste zabiegi kosmetyczne z pomocą specjalnego żelu - killera rozstępów -systematycznie - minimum 2 razy dziennie


Oczywiście możesz też nic nie robić. 

Możesz mieć nadzieję - że mimo iż jesteś w ciąży - znajdziesz się w tej nielicznej 10% grupie dziewczyn których rozstępy się nie imają.
To nic że cała żeńska część rodziny ma rozstępy.
To nic że rozstępy są dziedziczne 
Ty i tak masz silne przekonanie - że właśnie Ty - a nie nikt inny będzie miał na tyle silne białko kolagenowe (którego struktura i wytrzymałość w dużej mierze zależy od genów) że nie popękasz
Możesz czekać aż te czerwono - fioletowe pręgi na ciele wyblakną i staną się mniej widoczne. Tyle Ci przecież wystarczy - nie muszą znikać.
W końcu Twoje koleżanki tez je mają. I tak jak one nauczysz się je akceptować - zamiast rozwiązać problem - kiedy jest jeszcze świeży.
A te historie jak bardzo przeszkadzają rozstępy, jak uwierają przy najmniejszym poruszeniu, jak wystają i jak nieprzyjemnie się ich dotyka - na pewno są przesadzone i między bajki można je włożyć.
To samo z kompleksami. Jesteś młodą, silną kobietą która jest dumna ze swoich blizn. Nie będzie ich korygować, nie będzie z nimi walczyć. Wręcz odwrotnie. Przy każdej możliwej okazji będziesz je pokazywać całemu światu i z dumą będziesz oświadczać - to po ciąży/ odchudzaniu/ tyciu.


Jeśli należysz do tej grupy osób - faktycznie - walka nie ma sensu

Przecież z rozstępami jest jak z odchudzaniem i nadmiernymi kilogramami - nie znikają...
Możesz stawać na głowie - chwytać się najróżniejszych sposobów walki, a one jak były tak będą.
Możesz wydać setki jak nie tysiące złotych na wszelkiego rodzaju zabiegi - po których nie zauważysz różnicy.
W końcu te wszystkie opowieści kobiet, którym się nie udało muszą być prawdziwe.
Już teraz wiesz że z Tobą będzie tak samo - to po co próbować. Najlepiej od razu pogodzić się z rzeczywistością....

By za kilka lat robić sobie wyrzuty sumienia.


A może jednak - gdybym podjęła walkę, gdybym nie poddała się od razu - dziś wyglądałabym inaczej....
Możesz wybrać jedno z tych rozwiązań. To Twoje życie i Twoje wybory!

Więc jak? 
Osiadasz na laurach - i cieszysz się że rozstępy niedługo będą białe (i w gruncie rzeczy mniej widoczne)
Czy też podejmujesz starania i walczysz?
Zrobisz wszystko by pozbyć się tego cholerstwa całkowicie?
Czy też nie chcesz mieć wpływu na swoje życie i swój wygląd - jest jak jest i tak jest dobrze

Zastosuj to !!


Za chwilę pokażę Ci 4 podstawowe zmiany, które możesz szybko wprowadzić w życie - by było to życie bez rozstępów.
Wszystkie razem dadzą Twojemu organizmowi takiego powera - ze bez problemu poradzi sobie z rozstępami.
Sukces jednak tkwi w systematyczności.
Musisz dzień w dzień powtarzać te czynności i wystrzegać się pewnych rzeczy
By po kilku miesiącach zauważyć ogromną różnicę .

Skuteczna walka z rozstępami dla każdego



Gotowa na konkrety?
  1. Musisz dzień w dzień smarować rozstępy kolagenem aktywnym najlepiej rybim najlepiej firmy Colway (wiem że własnie ten działa - więc właśnie ten polecam) kolagenem silver lub kolagenem natywnym (natywny polecam latem - jest odporny na zmiany temperatur i nie ma obawy że słońce lub ciepło zrobią mu krzywdę i przestanie działać)
  2. Musisz robić to systematycznie - minimum 2 razy dziennie - za każdym razem najpierw smarując skórę wodą - tak by była mokra - a dopiero potem kolagenem
  3. Musisz unikać słodyczy - niestety cukier to biała śmierć - zabija kolagen. Jeśli będziesz objadać się słodyczami to nawet smarowanie rozstępów kilkanaście razy dziennie da minimalne rezultaty lub wcale. Nie da rady zgasić ogniska benzyną. To samo ze słodyczami i kolagenem
  4. Musisz spożywać dużo witaminy C - najlepiej nie tej syntetycznej - tylko z warzyw i owoców. Cytryny, porzeczki, natka pietruszki... Praktycznie każde warzywo i owoc zawiera tą witaminę. Sukces polega na systematyczności i stałym dostarczaniu witaminy C do organizmu. Dlaczego - ponieważ witamina C jest wydalana z organizmu, nie jest też przez nasz organizm wytwarzana i co najważniejsze - jest niezbędna do syntezy kolagenu. Bez niej to jakby rozpalać ognisko sposobem jaskiniowca pocierając gałązką o gałązkę. Niby możliwe - ale komu się udało
Jesteś na to gotowa?

Bo jak zwykle masz 2 wyjścia - Ty decydujesz


  1. Możesz spróbować - poddać się po tygodniu lub dwóch i na koniec stwierdzić - Spróbowałam i już teraz na 100% wiem że to nic nie da. Gratuluję - nie poddałaś się od razu - chwilę walczyłaś - zasłużyłaś na odpoczynek i Twój pełen sceptycyzm i hejtowanie jest w pełni uzasadnione. Ale zaraz nic nie osiągnęłaś - rozstępy jak były tak są - czas ucieka - a z nimi coraz trudniej walczyć. Ale próbowałaś prawda? Przecież to się liczy
  2. Możesz wykonywać te 4 proste rzeczy (no może ze słodyczami aż tak prosto nie będzie) systematycznie z dnia na dzień i cieszyć się efektami

A co jeśli po kilku/kilkunastu  tygodniach zaczniesz zauważać że rozstępy się zmniejszają - a te mniejsze już zginęły?

To samo! Możesz powiedzieć sobie dość - zrezygnować z owoców na rzecz słodyczy, darować sobie smarowanie rozstępów kolagenem aktywnym. Po prostu osiąść na laurach i cieszyć się wynikami które już masz
Możesz też zacisnąć zęby i dalej nieustępliwie systematycznie z nimi walczyć. Wprowadzić kolejne zmiany typu przygotowywanie posiłków zawierających większą ilość kolagenu i systematyczne ich zjadanie (w małych dawkach, ale codziennie), walka z używkami - szczególnie papierosami. Wykonać kolejne małe kroki by rozstępy znikły całkowicie.

Jak widzisz - postawy życiowe są tylko dwie

A że Ty jesteś kowalem swojego losu - Ty decydujesz którą postawę wybierasz


Oczywiście możesz należeć do grupy sceptyków. Do ludzi - którzy jak niewierny Tomasz - póki nie przekonają się na własnej skórze, póki nie dotkną i na własne oczy nie zobaczą różnicy - nie uwierzą że coś działa.

Możesz należeć do grupy dla których jedynym skutecznym zabiegiem są bardzo bolesne zabiegi niszczące skórę. Czy to chemicznie - poprzez wypalanie rozstępów mocnymi kwasami 
Czy to mechaniczne - polegające na przykładaniu odpowiedniej "szlifierki kosmetycznej " do skóry z rozstępami
Czy to chirurgiczne - polegające na wycinaniu blizn i robieniu - kolejnych - mniejszych blizn

Te sposoby są znane od lat, polecane przez chirurgów i kosmetyczki. Drogie i średnio skuteczne. A dodatkowo bardzo bolesne

A możesz też bezboleśnie uderzyć w źródło problemu - a nie jego skutek.
Możesz zacząć dostarczać do organizmu brakującego budulca - kolagenu - dzięki któremu Twoja skóra stanie się bardziej elastyczna i wytrzymała na rozciąganie. A nie zająć się likwidacją tego co już masz - nie zdając sobie sprawy - że jeśli Twój kolagen jest słaby i kiepski - po prostu przy najmniejszym wysiłku, zmianie wagi - popękasz na nowo.

Oczywiście możesz zaraz powiedzieć że kolagen to zbyt duże białko by mogło przeniknąć przez skórę -  i te wszystkie wywody i teorie o kant d... można włożyć. 

I masz rację - kolagen w formie białka jest zbyt wielki by przenikać przez skórę. 
Ale co jeśli te białko po kontakcie ze skórą rozpada się na peptydy, a te na aminokwasy - i to właśnie te, których organizmowi brakuje do regeneracji i odbudowy skóry. I co jeśli ten kolagen w formie aminokwasów spokojnie przenika przez skórę - a Twój organizm w końcu zaczyna otrzymywać odpowiednie środki by pokazać jak wspaniale funkcjonuje i jak może się sam z siebie naprawić.
Bez niczyjej pomocy i interwencji z zewnątrz.

Zbyt piękne by było prawdziwe? 
A jeśli faktycznie tak jest?
Masz 2 drogi - 2 postawy życiowe - nie robić nic  lub zrobić coś - co już inni robili - i osiągnęli sukces


Możesz też powiedzieć że kolagen jest zbyt drogi - i nie stać Cię na kupno tego kosmetyku.I jesteś o tym święcie przekonana. 

Jednak zanim zaczniesz dyskusje na temat ceny - proszę podejdź do swojej toaletki, szafki z kosmetykami.
Poszukaj produktów którymi już walczysz z rozstępami lub o bardziej jędrną i elastyczną skórę. 

I policz ...

Ile kosmetyki które nie dały Ci absolutnie żadnego rezultatu - lub też minimalny - już Cię kosztowały. Więcej niż kolagen prawda?
A teraz odpal stronkę w wyszukiwarce. Wrzuć w google kosmetyczkę z Twojej okolicy i poszukaj ile kosztuje w pierwszym lepszym gabinecie zabieg na rozstępy. Oraz ile takich zabiegów powinnaś przejść by zobaczyć rezultaty. Dodaj to wszystko. 
No właśnie - kosmetyk który działa i daje rezultaty bezbolesnymi metodami wypada w tym zestawieniu znacznie taniej.

I jeszcze jedno.

Czy jesteś w stanie odłożyć dziennie 2 zł?

Czy potrafisz nie kupić loda, batona, wafelka i wrzucić pieniądze które przeznaczyłaś na słodycze do świnki skarbonki?
Jeśli potrafisz to - to stać Cię na kolagen. Dzienna kuracja killerem rozstępów wynosi 2 zł.
Tylko 2 zł - czyli 60 zł miesięcznie. 
Z ręką na sercu zrób rachunek sumienia i odpowiedz sobie na pytanie czy na inne kosmetyki, słodycze, używki nie wydajesz większej kasy w ciągu miesiąca.




A jeśli wydajesz - to może jednak warto mądrzej zainwestować te pieniądze. Tak, aby mieć więcej powodów do radości i zadowolenia w życiu.

Tak by sobie udowodnić, że stać Cię na więcej, że te wszystkie ciocie i wujkowie dobra rada nie mieli racji. 
Że jednak potrafisz sama zadbać o siebie i sprawić by Twoja skóra znów poczuła się nastolatką.
Bez blizn, zmian czy nadmiernie rozciągniętej skóry.

Pomyśl o tym jak dobrze czułabyś się bez rozstępów.

W jaki zachwyt wprawiłabyś swoją drugą połówkę?
O ile pewniejsza siebie byś była i bez kompleksów dotyczących wyglądu swojego ciała?
I jakbyś utarła nosa tym wszystkim niedowiarkom którzy wątpili w Ciebie i Twoje sposoby?
Czy dla tych uczuć nie warto się zmobilizować?
Czy nie warto zrezygnować z jednego wypadu do kina miesięcznie by zadbać o swój wygląd?
Jednego wyjścia na miasto?
Czy jednej bluzki/spódnicy po przecenie?

Oczywiście to Twoje życie, Twoje decyzje i Twoje wybory...


Możesz tez powiedzieć - no dobra przekonałaś mnie - kupię tę świnkę skarbonkę i będę tam wrzucać po 2 zł dziennie. Za 2,5 miesiąca uzbieram tyle by kupić sobie ten kolagen o którym piszesz.
I super, i świetnie i genialnie. 
Jest tylko jeden mały szczegół który w swoim toku myślenia pominęłaś.
Chcesz walczyć z rozstępami tak?
Chcesz aby Twoje ciało wyglądało jak dawniej - piękne, jędrne, gładkie i bez szram przez które Twój brzuch wygląda jak skóra Tygrysa.
Tygrysom to pasuje - ale Tobie już nie koniecznie

A czy wiesz że rozstępy mają 2 fazy jeśli chodzi o ich wygląd i sposób walczenia oraz odniesienie sukcesu?


Pierwsza w której są paskudnie widoczne, 
w której sprawiają, że nawet w lustro nie chce Ci się spojrzeć, 
w której masz mega kompleksy 
przez które unikasz pokazywania się mężowi w świetle dziennym. 
I przez które często myślisz że Wasze życie już nie będzie takie same. 

Ostatecznie przed ciążą niezła dupa z Ciebie była, a mąż nie potrafił od Ciebie oderwać oczu. A teraz .... No właśnie

Mimo wszystko - pewnie nie uwierzysz - ale masz szczęście :)

Te czerwono - fioletowe paskudztwo jest łatwiejsze do zwalczenia od białych rozstępów. 


To tak jak z plamami na kuchence. Łatwiej zmyć świeżo rozlaną zupę po wykipieniu, niż zupę która zdążyła pożądnie przyschnąć od tygodnia na kuchence.
I mimo że te świeżę kiepsko wyglądają - to jednak są w takim stadium - że skóra jeszcze ma szansę się naprawić - o ile dostarczysz jej odpowiedniego budulca. Przyślesz ekipę remontową z prawdziwego zdarzenia, a nie patyraków którzy tylko patrzą jak coś zwędzić i kiedy minie ich zmiana.
I pamiętaj - bez względu na to kogo przyślesz - czas płynie nieubłaganie

Tik tak tik tak tik tak...


A Twój organizm radzi sobie jak może przy użyciu tego co ma.
A czas na walkę z rozstępami jest ograniczony. I łatwy do rozpoznania - póki są czerwone - póty możesz pozbyć się ich całkowicie.
I jeśli Twoje rozstępy są dalej w tym kolorze - WALCZ! Teraz - a nie kiedy uzbierasz kasę.
Teraz jest ten moment - kiedy rezultaty jakie osiągniesz będą największe.
Za miesiąc lub 2 może być zwyczajnie za późno.
Po prostu Twój czas minie.
Oczywiście dalej możesz walczyć mając białe rozstępy.
Ale tutaj walka jak i środki jakie będziesz musiała przeznaczyć będą znacznie większe i cięższe - a efekty nieporównywalnie mniejsze...

Ale to Twoje życie i Twoje wybory...

Możesz też powiedzieć że o tym kolagenie to już się nasłuchałaś. I możesz go kupić praktycznie w każdym sklepie.Czy stacjonarnym czy internetowym. I co ważniejsze innych producentów kolagen jest znacznie tańszy
Więc po co kupować akurat kolagen rybi Colway. Skoro można mieć kolagen w znacznie niższej cenie.

A kolagen to kolagen prawda? Białko to białko - więc po co przepłacać?


No i też masz rację. Na pewno kolagen wytwarzany przez inne firmy też jest kolagenem. Tylko że jak zawsze - diabeł tkwi w szczegółach. W kosmetykach możesz znależć 7 różnych rodzajów kolagenu. Które różnią się przede wszystkich sposobem wytwarzania.
Te najtańsze są produkowane prawie tak jak żelatyna. I mniej więcej tyle samo zdziałają co żelatyna nałożona na brzuch.
I jak najbardziej - możesz się właśnie w taki kolagen zaopatrzyć.
Ale jeśli faktycznie zależy Ci na rezultatach - z całej masy produktów wybierzesz kolagen rybi Colway - bo póki co tylko ten producent ma patent na wytwarzanie aktywnego kolagenu - który po prostu działa.
Oczywiście jeśli coś jest dobre, działa i są ludzie którzy chcą to coś kupić - zawsze znajdą się tacy - którzy oryginał będą naśladować i stwarzać mniej lub bardziej udane podróbki. O przepraszam... zamienniki :)
A  że patent na wytwarzanie aktywnego kolagenu ma tylko jedna firma - i jest nią Colway - z innymi jest jak z tym piwem w reklamie :)
Prawie jak kolagen aktywny.
Tylko prawie robi różnicę.
Oczywiście jeśli w dalszym ciągu nie wierzysz mogę Ci w tym momencie przytoczyć nawet całe wzory czy przemiany biochemiczne...
Poczęstować Cię całym tym naukowym wywodem z którego mało kto cokolwiek zrozumie.
O procesie wytwarzania, przetwarzania i przechowywania kolagenu by w dalszym ciągu zachował swoją strukturę i właściwości.

A co mi tam :)
Proszę bardzo - tutaj masz kawałek takich dyskusji

"Przełomowym odkryciem światowej kosmetologii i biotechnologii białek był wynalazek polskich chemików z Laboratorium Ośrodka Krajowego Związku Spółdzielczości Rybackich w Gdyni, zgłoszony do Urzędu Patentowego PRL już 17 czerwca 1986 roku przez Antoniego Michniewicza, Mieczysława Skrodzkiego i Henryka Kujawę. 
Do tamtej pory żadnemu z ośrodków badawczych na świecie nie udało się opracować technologii pozyskiwania kolagenu, który przy budowie łańcuchów aminokwasów identycznych jak u człowieka, zachowałby swoją biologiczną aktywność, czyli utrzymałby strukturę potrójnej helisy, będącą cechą właściwą tylko dla konformacji kolagenowych w organizmach żywych. 
Dzięki tej metodzie uzyskano hydrat, który zachował pożądaną strukturę w czasie reakcji rozpadu pobudzającego białka skóry, który wytwarza na powierzchni skóry siatkę proteinową hamującą utratę wilgoci, zaś komórki fibroblastowe zostają pobudzone i zaczynają produkować własny kolagen. 
Uwiecznieniem praktycznym polskich badań nad ekstrakcją kolagenu ze skór rybich były prace prowadzone od 2000 r przez prof. Andrzeja Frydrychowskiego, które zaowocowały opatentowaniem w 2003 roku METODY POZYSKIWANIA KOLAGENU BIOAKTYWNEGO ORAZ PEPTYDÓW RYBICH. 
Ta innowacyjna metoda pozwoliła na zastosowanie kompleksów złożonych z kilkuset oligo- i polipeptydów - krótkich łańcuchów białek zdolnych do penetracji bariery skórnej. Prowadzone we współpracy z Katedrą Stomatologii we Wrocławiu badania potwierdzają wręcz rewelacyjne wyniki uzyskane w IV kwartale 2012 roku: 
Badanie, wykonane metodą SIRCOL na komórkach hodowlanych, pobranych z podniebienia wykazało przyrost kolagenu o 671%! 
Badania cytotoksyczności metodą MTT potwierdziły, że: 
„Profesorowi Frydrychowskiemu udało się stworzyć kompleks naturalnych, rybich peptydów, które z jednej strony pobudzają syntezę kolagenu, z drugiej strony znacząco hamują aktywność cytotoksyczną. Żaden preparat na świecie nie może się równać z tymi wynikami”. 
PEPTYDY to cząsteczki aminokwasów połączone wiązaniem peptydowym. Są wchłaniane z przewodu pokarmowego o zbawiennym działaniu dla naszego organizmu i skóry. W zależności od ilości aminokwasów w łańcuchu rozróżniamy: 
• oligopeptydy – to krótkie łańcuchy kilku aminokwasów • polipeptydy - to dłuższe łańcuchy kilkunastu aminokwasów. Zarówno oligo- jak i polipeptydy pobudzają syntezę białek, dzięki temu znalazły zastosowanie w leczeniu chorób dermatologicznych. 

Hanna Liziniewicz-Kamińska
Niezależny ekspert. Kosmetyczka dyplomowana, konsultant i szkoleniowiec firm kosmetycznych. Członek-założyciel Teatru Akademia Ruchu, Rebither. Prowadziła warsztaty i szkolenia na Kongresach Kosmetycznych. Realizowała wiele projektów kosmetycznych i artystycznych. Jej publikacje ukazywały się w czasopismach i prasie profesjonalnej: Twój Styl, Kosmetyka i Kosmetologia, Gabi-net... Propagatorka zdrowego stylu życia.


Jednak myślę - że dla Ciebie ważne jest coś zupełnie innego - mianowicie efekty tego działania. Widoczne i sprawdzone przez całą rzeszę kobiet, które podobnie jak Ty na początku bardzo sceptycznie odnosiły się do tego Polskiego wynalazku.
A o efektach na tym blogu pisałam już nie raz.
Ale dla przypomnienia - kilka zdjęć :)



Czytaj dalej...

Ku przestrodze - nie odkładaj na później walki z rozstępami!

Zwykle tego nie robię, ale dostałam dziś tak niesamowitego maila, że postanowiłam, że muszę go opublikować. Autorka maila wie o tym i wyraziła zgodę na publikację.



"Czytam Pani bloga niczym powieść. Zaczęłam od przypadkowego posta, ale tak się wciągnęłam, że zajrzałam do archiwum i przeczytałam wszystkie wpisy. Poleca pani kolagen Colway na rozstępy. Przyznam, że na początku kiedy zobaczyłam cenę tego produktu puknęłam się w głowę i stwierdziłam, że nigdy tego nie kupie, bo mnie po prostu nie stać. Mam spore rozstępy na brzuchu po ciąży, których pragnęłam się pozbyć, ale nie chciałam inwestować więcej niż 100 zł w kosmetyki. Mijały dni, tygodnie, kupiłam w aptece polecany przez koleżankę olejek, potem kupiłam kompresy, zaczęłam wcierać oliwkę dla dzieci, potem olejek rycynowy i NIC, kompletnie nic się nie zmieniało. Któregoś dnia wkurzyłam się, no dostałam takiego przysłowiowego wkurwa. Policzyłam kasę jaką wydałam na te wszystkie kosmetyki i okazało się, że popłynęłam ponad 400 zł, a moje rozstępy jakie były takie są, żadnych zmian. Ale bloga oczywiście odwiedzałam nadal, regularnie... i w końcu dojrzałam do tej decyzji i skusiłam się na kupno kolagenu. Niestety od czasu powstania rozstępów do czasu aż dojrzałam do decyzji o kupnie minęło zbyt długo i moje rozstępy zdążyły się już zestarzeć. Stosuję kolagen od pół roku i widzę dużą poprawę. Moje rozstępy zaczęłam smarować kolagenem gdy były już w fazie zanikowej, więc pewnie nie pozbędę się ich, ale widzę, że są znacznie bledsze i mniej widoczne. Teraz pluję sobie w brodę, bo gdybym zdecydowała się szybciej, gdybym zaczęła stosować kolagen zanim rozstępy zbledły... ehh no cóż czasu nie cofnę.. ale piszę tego maila ku przestrodze innym dziewczynom. Jeśli zależy wam na waszych ciałach, jeśli chcecie naprawdę pozbyć się rozstępów, nie czekajcie! Naprawdę żadne cudowne kosmetyki nie istnieją! Stawiajcie na kolagen, bo to przecież jego zanik powoduje, że skóra się rwie i pęka!...".


Kolagen, na który postawiła pani Agnieszka:


KOLAGEN
Jest mi niezmiernie miło i dziękuje raz jeszcze Pani Agnieszce za tego maila. Oczywiście bardzo żałuję, że nie zdążyła pani w porę zareagować, a miło mi, że mój blog cieszy się taką popularnością i że pomaga dziewczynom. Niestety wiele z nas bardzo często za późno reaguje. Jak to się mówi "Polak mądry po szkodzie". Boimy się, nie dowierzamy, stawiamy na tanie sposoby, które okazują się klapą... szkoda.

Jeszcze raz napiszę wam dzisiaj dlaczego kolagen pomaga pokonać rozstępy, zapamiętajcie to sobie:

* Kolagen tworzy na skórze barierę dla ubytku wody
* Kolagen stymuluje fibroblasty do działania
* Kolagen sprawia, że naskórek staje się elastyczny, jędrny, gładki
* Kolagen spowalnia procesy starzenia i wygładza zmarszczki
* Kolagen pomaga zasklepiać się skórze
* Kolagen rehabilituje skórę i pozwala jej wrócić do dawnego wyglądu

To nie wszystko co może zrobić dla ciebie kolagen, bo kolagen działa nie tylko na skórę, ale także na paznokcie i włosy, ale... nie wiem czy akurat chciałoby ci się czytać cała litanię, która zajęłaby pół tej strony,więc skupmy się jedynie na skórze! ;)

No to jedziemy dalej:

* Kolagen reguluje nadpotliwość
* Kolagen leczy złuszczenie obrączkowate skóry
* Kolagen sprawia, że szybciej zasklepiają się rany
* Kolagen zapobiega grzybicy skóry
* Kolagen stanowi profilaktykę czerniaka skóry
* Kolagen likwiduje pajączki
* Kolagen likwiduje zmiany ropne skóry i stany zapalne
* Kolagen zapobiega bliznom, rozstępom, cellulitowi...

A na koniec mała ciekawostka!

Wiecie kto to jest Julio Iglesias? No pewnie, że wiecie! ;)




W wywiadzie dla gdańskiego radia powiedział kiedyś o kolagenie Colway:

"W trosce o cerę bezkrytycznie naśladuję żonę. Ostatnio zachwycony jestem preparatem kolagenowym przysłanym z pani rodzinnego miasta..."

Nawet Julio używa kolagenu! Nic dziwnego, że mając tyle lat (72 lata!) wygląda jakby był swoim własnym synem ;)
Czytaj dalej...

Nigdy nie pozbędziesz się rozstępów jeśli tego nie przeczytasz!

Hej!
Dzisiejszy post będzie z tych, które zapamiętasz myślę do końca życia. Chcę dać ci lekcję, która przyda ci się nie tylko w walce z rozstępami, ale może cię uratować z niejednej opresji. SERIO! Wystarczy, że zastosujesz się do moich rad, a dasz sobie zawsze i ze wszystkim radę! :)

Wiecie dlaczego większość ludzi nie wierzy w to, że może się pozbyć zmarszczek, rozstępów, blizn?
Są dwie możliwości - jedni są leniwi lub zbyt niecierpliwi, stosują dobre rozwiązania, ale zbyt krótko.
Inni nie stosują odpowiednich rozwiązań i stawiają ciągle na złą metodę.

A ty do której grupy należysz? Nie musisz mi na to odpowiadać, możesz to zostawić dla siebie ale proszę przemyśl to. Ja uważam, że jeżeli komuś naprawdę na czymś zależy to będzie do tego dążył. Doskonałym przykładem jest moja przyjaciółka. Chociaż jej historia jest o wiele bardziej ciężka i skomplikowana to można ten schemat działania podciągnąć pod każdą inną sytuację.


Moja przyjaciółka kilka lat temu została zdiagnozowana w kierunku raka. Rak miał się okazać tak złośliwy, że lekarze nie dawali jej złudzeń, że zostało jej raptem kilka miesięcy życia. Pamiętam jak sama płakałam po nocach bo było mi jej szkoda, dopiero co straciła największą miłość swojego życia (ukochany mąż zginął w wypadku samochodowym zanim dowiedział się, że zostanie ojcem), a tu nagle taki CIOS! No cóż życie bywa okrutne, rodzina pogodziła się z tym, że Olgi niebawem nie będzie i zaczęła się zastanawiać kto zajmie się malutkim Szymkiem. A Olga, no cóż na początku podłamała się psychicznie, że tyle złego wokół niej się ostatnio dzieje, ale po kilku dniach postanowiła się nie poddać i walczyć. Łatwo nie było, ale wbrew temu co mówili lekarze jej siła woli była tak ogromna, że pokonała raka! Dużo z nią rozmawiałam o tym CUDZIE i to co mi powiedziała wstrząsnęło mną niesamowicie. Olga tak bardzo bała się co stanie się z jej malutkim synkiem gdy jej zabraknie, że nie było dla niej rzeczy niemożliwych. Gdy od jednego lekarza słyszała, że nie ma ratunku, szła do innego. Wywalali ją drzwiami, wchodziła oknem, szukała i próbowała różnych niestandardowych terapii, od metod medycznych poprzez hipnozę, aż po szamaństwo wręcz. Pomyślicie - zwariowała! Skoro lekarz mówi, że umrze na raka to umrze i już! No jasne - wszyscy na coś umrzemy, przecież umieramy od pierwszych dni życia! Tylko, że jedni poddają się zbyt szybko, inni są tak zdeterminowani, że będą walczyć leżąc, będą słaniać się na kolanach i krzyczeć, że to jeszcze nie koniec.

Historia mojej przyjaciółki dała mi niezłą lekcję życia. Prawdziwym staje się powiedzenie, że tylko ci, którzy nigdy się nie poddają dostają to czego chcą.

Bardzo podobnie jest z rozstępami czy zmarszczkami. Jeśli próbujemy różnych metod, zmieniamy kosmetyki i to nie przynosi żadnych efektów, to znaczy, że źle trafiamy. Czy ktoś ci kiedyś dał już taką radę? Poszukaj na forach? Przejrzyj strony tematyczne. Zajrzyj na inne blogi.
Chyba, że ci szkoda czasu, to ja ci odpowiem: NIE

No nie! Ludziom się nie chce czekać na efekty dlatego wszędzie piszą, że z rozstępami nie da się wygrać, że rozstępów nie da się usunąć, bla bla bla.. A zdjęcia efektów? A zadowolone czytelniczki, które do mnie piszą? A laski, które wysyłają do mnie podziękowania? Zdjęcia z gazet czy reklam mogą być podrasowane, mogą przejść przez ręce jakiegoś magika co umie fotoszopa obsługiwać, ale ja??? Tosz ja nawet dobrze czcionki na blogu ustawić nie umiem, bo raz mi wychodzi duża, raz mała, raz mi się obrazki rozjeżdżają raz zamiast obrazków są krzyżyki. Poza tym, myślisz, że chciałoby mi się płacić komuś grubą kasę, żeby mi zdjęcia retuszował? Jaki miałabym w tym cel. Czy ktoś mi płaci za chociażby tą lekcję, którą ci dzisiaj daję? Jak widzisz nie mam zablokowanego bloga więc czytasz to za darmo :)

Ludzie są po prostu niecierpliwi i leniwi, a niestety walka z rozstępami jest trudniejsza niż np. walka z otyłością. Bo z otyłością jest tak, że jak zaczniesz stosować się do rad dietetyka to niemal od razu zauważysz efekty. Na wadze każdego dnia będzie mniej, ubrania zaczną wisieć na tobie... A z rozstępami jest tak, że długo, długo nic się nie dzieje, a dopiero po dłuższym czasie, po masażach, peelingach i stosowaniu kolagenu, skóra zaczyna wracać do dawnej kondycji. Tak to już jest, że przerwać ciągłość skóry jest łatwo, ale zanim zrobi nam się w tym miejscu strupek, a potem blizna, która zadbana z czasem zniknie, musimy zjeść beczkę soli. I albo wytrzymamy to, albo dopniemy swego (czasem niemożliwego) jak Olga, albo powiększymy grono hejterów i będziemy wszędzie wypisywać, że kolagen to gówno, bo nie usuwa rozstępów.

Wiecie co mnie najbardziej w tym całym hejcie śmieszy? Że hejtują zazwyczaj osoby, które nawet nie wiedzą co to jest kolagen. Kiedyś na FB zawrzała dyskusja na ten temat. Na jednej z grup kosmetycznych jakaś laska zapytała jak ma usunąć bliznę po ciąży, która zrobiła jej się na prędze hormonalnej. Ja jej grzecznie odpowiedziałam, że najlepiej się to usunie kolagenem, wiem, bo sama w ten sposób pousuwałam swoje blizny i to nie tylko po ciąży. I chociaż ten post pozostawał długo bez odzewu, nikt jej nie odpisał na pytanie, to dopiero jak ja jej odpowiedziałam znalazło się nagle tysiące odpowiedzi. Ale nie dających jej rozwiązania, nie nie - tylko hejtujacych mnie! Czy ta dziewczyna chciała to usłyszeć? Czy ją interesuje co inni myślą na temat kolagenu? NIE! Ona chciała zasięgnąć rady! Założę się, że ma w dupie to co myślą inni na temat kolagenu czy jakichś tam kosmetyków. Laska liczyła pewnie na to, że zapyta i dostanie 10 odpowiedzi. Jeden powie, że ma robić peelingi, drugi napisze, żeby poszła do kosmetyczki, jeszcze inny, ze laserowo tylko usunie, że może ktośtam powie zastosuj jakiś olejek krem czy coś jeszcze innego... ale nie! Takich odpowiedzi oczywiście nie było! Był hejt odnośnie mojej osoby i tego, że śmiałam jej polecić produkt, który uważam za skuteczny. Zawrzało w tym wątku, ludzi poniosło, większość z nich okazała się na tyle głupia by się przyznać, że nigdy kolagenu nie stosowała, ale są przecież wszechwiedzący, więc wiedzą, że NA PEWNO nie zadziała... szkoda, że to już dawno było, bo normalnie bym wam wkleiła ten wątek to byście się posikali ze śmiechu! Komedia jakaś normalnie!

Tym postem chciałam wam powiedzieć moje miłe (i moi mili- bo wierzę, że czytają mnie także panowie), że nigdy nie pozbędziecie się rozstępów jeśli:

PO PIERWSZE - będziecie stawiać na złe metody. Ja polecam kolagen i tylko w jego moc wierzę, bo przetestowałam to na sobie, nic innego mi nie pomogło, tylko kolagen.



PO DRUGIE - nie będziecie cierpliwie czekać na efekty. Jedni pozbędą się rozstępów w kilka miesięcy inni muszą czekać na to rok, niestety taki lajf wszystko zależy od zdolności naszej skóry do regeneracji.

PO TRZECIE - nie będziecie konsekwentni. To też dobre jest - kupujesz krem, na nim napisane, że masz stosować 2 razy dziennie, a ty sobie zapominasz i stosujesz raz na kilka dni. To nie ma sensu, szkoda kasy.


Czytaj dalej...

Jak zapobiegać rozstępom na piersiach?

Hejka!
Dawno mnie nie było, ale powracam do was z porcją ciekawych informacji na temat rozstępów! :)
Dziś zajmiemy się piersiami. Piersi to największy atut kobiety. Największy atut, ale także coś co najszybciej można stracić. Nasza uroda przemija. Skóra starzeje się. Włosy siwieją. Cycki opadają... hehe ;)



Niestety grawitacja nie słabnie, ale mam dla was dobrą wiadomość! Można temu przeciwdziałać, a nawet trzeba! Dziewczyny! Wiecie dlaczego nasza skóra traci jędrność? Wiecie dlaczego pojawiają nam się rozstępy? Wszystkiemu winien kolagen. Kolagen moje drogie to główne białko tkanki łącznej. Mamy go najwięcej w młodości i tak do 25 roku życia, na pewno nam go nie zabraknie. A co potem? No własnie, tak około trzydziestki warto byłoby zacząć się powoli rozglądać za kremami, które w składzie mają kolagen. Oprócz kolagenu bardzo pomocne w poprawie kondycji naszej skóry są algi. Wiecie jakie narody są najzdrowsze, najszczuplejsze, najbardziej długowieczne na świecie? Chiny i Japonia! A dlaczego?! Bo pochłaniają algi w takich ilościach w jakich my chipsy! ;) Nie ma u nich posiłku bez alg w jakiejkolwiek formie! Poza tym oprócz tego, że jedzą algi to także stosują je w formie maseczek, kremów, balsamów, żeli... Dlatego zapamiętajcie sobie, że nie warto kupować kosmetyków, które nie mają w swoim składzie kolagenu lub przynajmniej alg - ale to tylko moje zdanie, może wy macie inne... ;)

Jak zapobiegać rozstępom na piersiach? Jak starzeć się z godnością? Jak nie mieć za szybko zmarszczek? O tym w dalszej części artykułu :)



Chciałam wam dzisiaj sprzedać fajny patent na to jak przywrócić jędrność swoim piersiom  - jeśli macie taką potrzebę. Ja mam! Bo chociaż rozstępów na piersiach nie posiadam, to dbam o nie najbardziej na świecie. O piersi rzecz jasna :) Pupę można ukryć, nóg też nie musimy odsłaniać, brzuszek można pokazać jedynie na plaży (ale i tego nie trzeba jeśli założymy jednoczęściowy strój), a piersi... no nie wiem jak wy, ja tam lubię eksponować swoje wdzięki! Dlatego zachęcam was do poznania nowego kosmetyku, który pomoże wam lepiej zadbać o piersi tak żeby były jędrne, mięsiste, nieopadające no i żeby nigdy nie pojawiły się na nich rozstępy!
Moja koleżanka stosowała to serum i jest mega zadowolona! Twierdzi, że bez tego serum już sobie nie wyobraża życia, więc i ja kupiłam i potwierdzam - niezłe jest :)

A oto serum - TA DAAAM! :)



Dlaczego warto spróbować serum do biustu?

Przyznam się, że zanim kupię jakiś kosmetyk dokładnie czytam jego skład. I tym razem też tak było. Bardzo dokładnie prześwietliłam skład serum do biustu i podoba mi się to co tam wyczytałam. Serum w składzie ma:

Olej ryżowy - działa nawilżająco, powstrzymuje procesy starzenia, przyspiesza powstawanie nowych komórek,
Olej ze słodkich migdałów - działa łagodząco, odżywczo, pielęgnująco, zmiękcza naskórek, natłuszcza i nawilża,
Olej z orzechów laskowych – działa odżywczo i tonizująco,
Centella Asiatica – pobudza fibroblasty do syntezy kolagenu, zwiększając elastyczność włókien tkanki łącznej. Przyśpiesza metabolizm komórkowy w skórze, wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia mikrokrążenie,
Algi Laminaria – wzmacniają strukturę skóry, zawierają  witaminy, sole mineralne, antyoksydanty i aminokwasy, poprawiają przemianę materii w skórze, detoksykują i oczyszczają.

No i jak wam się podoba ten unikalny skład?
Jak dla mnie bomba!
Ile trzeba czekać na efekty?
Wszystko zależy od skóry i od waszego zaangażowania, bo pamiętajmy, że nie samym serum człowiek żyje! Aby mieć piękną skórę, bez rozstępów, bez zmarszczek i móc się chwalić dekoltem nawet w średnim wieku radzę nie zapominać o diecie, wyeliminować z codziennego jadłospisu cukier, wykazywać choćby minimalną aktywność fizyczną, by dotleniać komórki, masować skórę pobudzając w ten sposób jej krążenie... To wszystko ma wpływ! Także dbajcie o siebie dziewczyny :)


Czytaj dalej...
Jak pokonac rozstepy? © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka