Dlaczego oliwka nie pomoże na rozstępy?



Dzisiaj piszę do Was bardzo zbulwersowana. Nie wiem, co te kobiety sobie wyobrażają, żeby dawać innym tego typu rady. No, ale… Zacznę od początku, żeby wprowadzić was w temat.
Dzisiaj na jednym dużym portalu pojawiło się pytanie, – co zrobić, aby pozbyć się rozstępów. A jako że, prowadzę bloga o rozstępach i już dość sporą wiedzę na ich temat posiadam postanowiłam wypowiedzieć się w temacie.
Napisałam krótką i treściwą wypowiedz, poczynając od tego, że są różnego rodzaju rozstępy, w różnym stadium i w zależności, jakie się posiada, sposoby na ich likwidację są inne.
Na to jedna paniusia wcięła się w moją wypowiedź i stwierdziła, że to, co piszę jest bzdurą i nic tak nie pomaga jak oliwka dla dzieci.
Oniemiałam – oliwka dla dzieci likwiduje rozstępy? Pierwsze słyszę.
Napisałam jej, że może i ma dobre chęci do udzielenia porady, ale wiedzy niestety jej brak, bo żadna oliwka nie pomoże na zlikwidowanie rozstępów.

No i zaczęła się dyskusja, która trwała i trwała…Podczas niej dowiedziałam się, ze jej mama, ciocia, tato i dziadek zwalczyli rozstępy oliwką dla dzieci. W tym towarzystwie zabrakło mi tylko królika, który najwidoczniej rozstępów nie ma.
Dodatkowo, że wystarczy miesiąc czasu – smarować się cudowna oliwką, aby rozstępów się pozbyć oraz, że wszystkie inne kosmetyki, a tym bardziej zabiegi są nabijaniem ludzi w butelkę.
Lekko poddenerwowana zapytałam się mojej rozmówczyni, jak działa oliwka, że tak cudownie likwiduje rozstępy. Odpowiedziała, że nie wie, ale na pewno działa.
Na tym nasza rozmowa się skończyła, choć powinnam jej na koniec napisać, żeby swój sposób na rozstępy opatentować, bo znalazła cudowny środek, dzięki któremu na pewno dorobi się milionów.
Powiem tak, niektórym osobom, jak sobie coś wmówią ciężko cokolwiek przepowiedzieć do rozumu. Smutne to trochę, bo może jakaś biedna dziewczyna nabierze się na jej wywody, kupi oliwkę dla dzieci i będzie się nią intensywnie smarować, po to, aby po pewnym czasie stwierdzić, że nic ona nie daje.
Oliwka natłuszcza naszą skórę, ale w składzie nie posiada niczego, co stanowiłoby nawet najlżejszą broń na walkę z rozstępami. Nie bez powodu oliwka zalecana jest, jako kosmetyk dla dzieci, a nie kobiet posiadających rozstępy. Żaden producent nigdy nie pokusił się o stwierdzenie, że likwiduje ona rozstępy, bo najzwyczajniej tego nie robi.

Aby pozbyć się rozstępów potrzebne są kosmetyki, które są w stanie wniknąć i wygładzić lub poprawić koloryt skóry. Oliwka tego na pewno nie dokona.
Odnośnie zaś polecania oliwki dla kobiet w ciąży, jako kosmetyku, który nie pozwoli na
wystąpienie rozstępów to jest to też trochę przesadzone, choć sama podczas ciąży stosowałam oliwkę. Lubiłam jej zapach i masaże nią, ale niestety przed rozstępami mnie nie uchroniła, choć na pewno mocno się starała ;)



Osobiście po przebytych doświadczeniach, będąc teraz w ciąży nie polegałabym na samej oliwce. Może i stosowałabym ja po kąpieli, ale na pewno zaopatrzyłabym się dodatkowo w jakiś dobry kosmetyk na przeciwdziałanie powstaniu rozstępów.

Bo te najprostsze metody nie zawsze są niestety najskuteczniejsze i nie ma, co słuchać wszystko wiedzących dziewczyn, które uważają oliwkę za 8 cud świata.

Czytaj dalej...

Skuteczny kosmetyk na rozstępy - działanie udokumentowane zdjęciami

Dzisiaj nietypowy wpis - bo zapożyczony z innego bloga. Oczywiście mam zgodę autorki na umieszczenie go tutaj - za co bardzo pięknie i serdecznie chciałabym od razu podziękowac. A ponieważ walka z rozstępami to nasz priorytet - uważam że warto informować o sposobach, które sprawiają że rozstępy robią się mniejsze, słabiej widoczne czy mniej wyczuwalne. Dlatego - zapraszam do lektury i oglądania zdjęć:)
Oraz na bloga dzięki któremu ten wpis powstał czyli http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/04/rozstepy-i-celulit-moja-walka-przed-i.html


Witajcie dziś tak długo wyczekiwana recenzja kosmetyku firmy BingoSpa   
Kolagenowo - algowy koncentrat Bingospa na rozstępy 500g
który mogłam dla Was  i dla siebie również :) przetestować dzięki wspaniałej firmie naturica.pl
Około pięć tygodni temu pisałam Wam o nim tu : http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/03/kolejne-dni-may-kryzys-i-wspaniaa.html
I wspominałam na bieżąco w kolejnych postach :)

Uprzedzam, że poniższe zdjęcia ( mojego ciała ) nie będą przyjemne w oglądaniu bo po ciąży było ( bo już jest trochę lepiej) w masakrycznym stanie i do tego go za wieeele.

Zanim jednak powiem Wam coś o tym kosmetyku chciałabym Was zaprosić na konkurs firmy naturica.pl
do wygrania bardzo fajne nagrody więc warto spróbować swoich sił :) KONKURS 





Zacznę może od tego, że ja rozstępy i cellulit związany z przyrostem wagi ciała mam po ciąży czyli od jakiś ok 4,5 lat

Moje rozstępy nie są więc świeże, nie oszukujmy się również kremami itp. zabiegami nie usuniemy rozstępów tak aby całkiem nam zniknęły jeśli już się pojawiły.
Ale zdecydowanie możemy je zmniejszyć i sprawić, ze będą praktycznie nie widoczne a przede wszystkim nie wyczuwalne pod ręką i gładkie. A także możemy zapobiegać aby nie powstawały nam nowe.



Test - czyli jak, kiedy, i na jakie części ciała  stosowałam 

 Koncentrat stosuje od ponad 5 tygodni ( i zamierzam nadal - zużyłam jak na razie 3/4 opakowania 500g ) 




- 1-2 razy w tygodniu, czas ok 30 - 60 minut ( zalecane na opakowaniu 30 minut)
Uda, Brzuch i Pośladki
Body wrapping - bo do tego między innymi jest przystosowany Koncentrat BingoSpa
body wrapping to nic innego jak owijanie szczelnie części ciała na których wykonujemy zabieg. Dokładniej :
-smarujemy dokładnie problemowe części ciała
-owijamy te części kilka razy dość szczelnie folią spożywczą przeźroczystą
- tak owinięci wskakujemy najlepiej pod kocyk aby ogrzać ciało i wzmocnić działanie koncentratu
 - po określonym czasie rozcinamy folię nożyczkami i ściągamy
- wklepujemy koncentrat jeśli nie wszystko się wchłonęło 

(Uważam, że body wrapping jest świetnym zabiegiem i przede wszystkim skutecznym a w połączeniu z Koncentratem BingoSpa daje naprawdę super efekty)


Kremowanie- Uda,brzuch, biust, ręce-biceps,pośladki
- 1+ dziennie ( minimum raz dziennie) smarowałam koncentratem problematyczne miejsca, wykonując przy tym kilkuminutowy masaż - dla wzmocnienia działania można wspomóc masaż specjalnymi rolkami i innymi urządzeniami do masażu lub np. tak jak w moim przypadku maszyną masującą ( jeśli nie mamy takiej w domu możemy skorzystać z zabiegów na masażerze w siłowni)



ode mnie: 

Koncentrat ma bardzo fajne opakowanie i łatwo z niego wydobyć dużą ilość kosmetyku za jednym sięgnięciem. Do tego bardzo ładny zapach lekko pomarańczowy. W pierwszej chwili po nałożeniu bałam się, że koncentrat będzie się długo wchłaniał bo lekko sie kleił zaraz po nałożeniu, jednak bardzo sie zdziwiłam gdy już po kilku minutach 1-2 wchłonął się bez problemu a do tego nawet minimalnego klejenia a wręcz przeciwnie bardzo gładka i miękka skóra. a do tego koncentrat sprawia przyjemne uczucie po nałożeniu :) I ma przyjemną konsystencję lekko galaretowatą ale nie "obślizgłą" ani tłustą.

Do tego bardzo mi się spodobało, że nie trzeba nigdzie szukać jak go używać w zabiegach "salonowych" lub w domu a wszystko bardzo prosto napisane jest na etykiecie. 
Przyznaje się, że kiedy zaczęłam go stosować nie miałam zbyt wielkich oczekiwań co do rozstępów bo jednak "starych" rozstępów nie da się całkowicie usunąć kremami. 

Ale kto się interesuje chociaż trochę usunięciem rozstępów wie, ze główny składnik jaki na nie działa to 
 Kolagen - a jest jednym z głównych składników koncentratu więc to dawało mi nadzieję, że może jednak coś zdziała :) I nie przeliczyłam się bo chociaż starych rozstępów nie usunął to bardzo ale to bardzo zmniejszył ich wyczuwalność pod dotykiem, skóra zrobiła się naprawdę gładka a rozstępy płaskie ( Nawet mój M. to zauważył mówiąc mi jednego wieczoru, ze mam jakąś taką ładną i gładką oraz napiętą skórę na udach - a on takich rzeczy nie zauważa na co dzień ) Najbardziej wygładziły mi się rozstępy na udach, boczkach i biuście. A do tego nowe rozstępy które zaczynały powstawać m.in. na brzuchu zniknęły całkowicie. Cellulit najbardziej zniknął na udach oraz pośladkach.

Oraz to czego najbardziej oczekiwałam od koncentratu i body wrappingu czyli pozbycie się cellulitu. No i tak się stało :) mój cellulit zmniejszył się co jest widać gołym okiem - na żywo dużo bardziej, widzę różnicę zwłaszcza na nogach - tam gdzie nie dokładnie dojeżdżałam folią i nie wmasowywałam dokładnie czyli wewnętrzna strona ud w okolicach pachwin tam niestety moja skóra się nie poprawiła aż tak jak na udach w innych miejscach gdzie przykładałam do tego większą uwagę ( ale już to nadrabiam :) ) 

Bałam się również po poprzednich doświadczeniach z innymi kremami/ balsamami, że koncentrat mimo pojemności nie starczy mi na długo smarując tak wielkie powierzchnie ciała - pomyliłam się :) stosuję go praktycznie codziennie i nakładam go dużo gdy robię body wrapping jeszcze więcej a zużyłam przez ponad pięć tygodni ok 3/4 opakowania 



Plusy:
 - Etykieta - bardzo czytelna i zawiera wiele przydatnych informacji
- Opakowanie - duży otwór - łatwe "dozowanie", ładne i eleganckie, profesjonalne ( więc 
         nadaje się również do postawienia w salonie)  dodatkowe zabezpieczenie pod pokrywką,
- Konsystencja - łatwo się rozsmarowuje i jest przyjemna
- Wchłanianie - mimo pierwszego wrażenia - klejenia po chwili szybko się wchłania i skóra jest 
                             sucha i gładka  
- Wydajność - wystarczy już nie wielka ilość do wsmarowania w duże powierzchnie ciała i 
                         starcza na długo 
- Cena - za tak duże opakowanie i skuteczność oraz różnorodność działania naprawdę nie jest
               duża
- Skuteczność - mimo, że nie usunął "starych" rozstępów, znacznie je wygładził a nowo 
          powstające zlikwidował, zmniejszył znacznie cellulit, wygładził skórę, i zapobiega nowym 
             a do tego ujędrnia skórę 
- Profesjonalizm - można spokojnie stosować go w celu profesjonalnych gabinetowych
                           zabiegów body wrappingu 
- Szybkość - nie trzeba w nim spędzać dużo czasu bo już dwa razy w tygodniu po 30 minut 
                       wystarczą aby zobaczyć efekty 
- Pojemność - duże opakowanie które starcza na długo i nie musimy się martwić jeśli jesteśmy 
                  "większe"
-Skład - Posiada w swoim składzie najważniejsze składniki działające w walce z rozstępami i 
              cellulitem

Minusy:
- Przechowywanie - a dokładniej informacja jak przechowywać koncentrat, czyli w jakiej temperaturze itd. ( być może nie ma to znaczenia) ale ja swój chyba źle postawiłam - blisko kaloryfera i w dodatku z dostępem promieni słonecznych i nie znacznie ( naprawdę minimalnie) rozdzieliła się woda w opakowaniu - nie ma to takiego znaczenia bo po zamieszaniu już było okej i trzymam teraz w innym miejscu i już nic podobnego się nie zdarzyło ale podobna informacja na etykiecie na pewno byłaby pomocna :) - na skuteczność działania też nie miało to wpływu 

Poza stosowaniem Koncentratu, jestem na diecie ( a dokładniej po prostu ograniczam szkodliwe jedzenie ) do tego 1h x w tygodniu zumba, 1h x w tygodniu stretching, 1h x w tygodniu Step, ćwiczenia w domu, raz na kilka dni kilka minut na masażerze, peelingi kawowe (naturalne) i kosmetykami z drobinkami, + szorstka gąbka, solarium 3x 7 min,

Ja jestem zachwycona działaniem koncentratu i aż mam ochotę sięgnąć do Was abyście mogły dotknąć i na własne oczy zobaczyć efekty bo na żywo jest naprawdę jeszcze większa różnica. Czeka mnie jeszcze wiele dni z koncentratem oraz body wrappingiem bo moja skóra była bardzo zaniedbana, ale cieszę się, że mam coś skutecznego i super efekty :) z pewnością za jakiś czas znów pokażę Wam kolejne efekty działania po jeszcze dłuższym czasie - sama nie mogę się  już doczekać :)

Ślicznie dziękuję Pani Urszuli i firmie naturica.pl za udostępnienie mi kosmetyku i możliwość przetestowania na sobie i uzyskania takich efektów. pozdrawiam serdecznie 

Efekty :  
(7 tyg. odchudzania w tym 5 tyg. koncentratem BingoSpa )
brzuch -12 cm 
talia -12 cm 
biodra -6 cm 
biust -8 cm 
udo -3cm
ręka(biceps) -3cm
łydka -3cm

jędrniejsza, gładka skóra, zmniejszenie cellulitu, zlikwidowanie nowych rozstępów, wygładzenie starych rozstępów, zmniejszenie obwodu 

Naprawdę polecam i naprawdę warto skorzystać z zabiegów body wrappingu - są naprawdę skuteczna a koncentrat BingoSpa naprawdę dał sobie radę :) jak mi się skończy ten to z pewnością zainwestuję w kolejny bo widząc te efekty chcę jeszcze więcej :)

 przed i po :

Strasznie wstydzę się swojego ciała, i normalnie bym Wam go nie pokazała tak dopóki bym nie schudła całkiem, ale dzięki takim zdjęciom ( na innym blogu u kogoś innego) ja zdecydowałam się i zainteresowałam się body wrappingiem i kosmtykami BingoSpa i dzięki temu teraz mogę oglądać efekty na swojej skórze. Mam więc nadzieję, że również mój post i moje zdjęcia pomogą komuś kto ma podobny problem a inne kosmetyki i zabiegi nie przynoszą efektów. 
Zwróćcie uwagę na to jak skóra i rozstępy ( mimo, że są widoczne) się wygładziły co widać nawet na zdjęciach jak się dokładniej przyjrzymy, a nowe rozstępy które były widoczne np. na brzuchu albo sie znacznie zmniejszyły albo zniknęły całkiem.  

 Uda :
( zdecydowanie zmniejszył się cellulit co widać zwłaszcza po wewnętrznej stronie ud, a także na przodzie ud co na zdjęciu ciężko zobaczyć )

Prawy bok:


( wygładziły mi się rozstępy a te bardziej z tyłu pleców "świeże" praktycznie zrobiły się niemal nie widoczne - trzeba się mocno przyjrzeć aby je zobaczyć )

lewy bok:
( kiedy się przyjrzymy widać że rozstępy stały się duużo bardziej płaskie a te w pobliżu pleców prawie nie widoczne)
brzuch: 
(powyżej pępka robiły mi się małe rozstępy a koncentrat je zniwelował )

 Udo bokiem :
( wydaje mi się że dopiero tu widać że mój brzuch się zmniejszył ciut i podniósł 
a zwłaszcza w tylnej części uda można zobaczyć zmniejszenie cellulitu )
( przepraszam za niedoskonałości w zdjęciach ale wszystkie robiłam sobie sama w lustrze co niestety zmniejsza widoczność efektów - aaa tak bym Wam chciała pokazać jak bardzo na żywo jest różnica )

I na deser moje zdjęcie jak byłam w maksimum mojej wagi zaraz po kupnie tej sukienki ( kiedyś pokazywałam Wam takie zdjęcie aby pokazać Wam sukienkę na moim innym blogu ) jak zobaczyłam to zdjęcie to postanowiłam wskoczyć w tą kieckę i się porównać - sama byłam ciekawa :) - jak zrobiłam zdjęcie i pokazałam wieczorem M. to on do mnie z żartem ale nie pewnie  : " haha ale brzuch wciągnęłaś ..." :D ( mówiłam Wam, ze on nie zauważa zmian na co dzień :/ ) więc pokazuje mu że mój biust nawet w tej sukience już nie jest taki obfity bo wszędzie mi spadło... ale musiałam ją założyć i udowodnić mu na żywo jakie luzy mam w tej sukience i że nie wciągam brzucha haha :) dopiero uwierzył i zauważył, ze coś tam zgubiłam ...  ( do sukienki miałam wcześniej inny stanik więc trochę uwydatnił biust ale mimo to mam znaczne luzy nawet z takim stanikiem ) za jakiś czas znów zrobię zdjęcie w tej sukience ( i mam nadzieje że po jakimś czasie już mi wcale nie bedzie pasować - mimo że ja lubię hihi )
sorki za mój brak makijażu ale wpadłam na to żeby zrobić to zdjęcie i byłam kompletnie nie przygotowana
 Najbardziej cieszę się że ta oponka z przodu trochę zniknęła :)

Podsumowując : Naprawdę warto zainwestować w Koncentrat Kolagenowo algowy BingoSpa
 aby zmniejszyć widoczne niedoskonałości i zapobiegać nowym, zwłaszcza jeśli chcemy rozpocząć przygodę z body wrappingiem warto rozpocząć ją z tym kosmetykiem. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów i czekam z niecierpliwością na dalsze :) bo jak pisałam nie zamierzam odstawić body wrappingu ani koncentratu :)

Zapraszam Was na stronę : naturica.pl są tam również inne koncentraty więc każdy znajdzie coś dla siebie, a śledziłam efekty innych i wiem, że inne koncentraty też się spisują :) 


Czytaj dalej...

A może peeling chemiczny…





Szukałam, szukałam i znalazłam inną metodę na walkę z rozstępami. Peeling chemiczny. Fakt, faktem, wszyscy piszą, że jest to zabieg przestarzały i aktualnie dużo bardziej polecają dermabrazję laserową. Ale może nie okaże się on aż taki zły?
Hmm, no i nic z tego. Okazał się nie zły, a straszny. Tym razem proponują, abym zwalczyła rozstępy kwasem. Tak dobrze przeczytaliście – KWASEM. Jejku, aż tyle musi wycierpieć kobieta dla pięknego ciała? Jak nie szlifierka w rękach chirurga, jak w dermabrazji mechanicznej, to kwas?
Gorzej już być chyba nie może. No, ale zagłębiam się w temat bardziej i co czytam? Zatem, aby zabieg był skuteczny i zlikwidował rozstępy potrzebny jest kwas glikolowy lub trichlorooctowy w stężeniu minimum 70%.

No nie wierzę swoim oczom – 70% roztwór kwasu nakładać będą na moje ciało i jeszcze muszę im za to zapłacić. Jaja sobie robią. Kto mądry się na to decyduje? To oni powinni mi płacić za odwagę, a nie ja im za niszczenie mojej pięknej skóry.
Dobra, koniec rozczulania się. Przejdźmy do tego jak się ten zabieg wykonuje.
Zatem peeling chemiczny zaczyna się od nałożenia kwasu przez kosmetyczkę. Preparat zostawiony jest na skórze przez około 1-3 minut, a następnie przy użyciu wacika zneutralizowany i opłukiwany ciepłą wodą.
Te 1-3 minut ma wystarczyć, aby kwas wniknął w strukturę skóry i zmusił ją do rozpoczęcia procesów odnowy.

Wszystko ładnie pięknie, ale na stronie mało, którego gabinetu kosmetycznego przeczytać można, że skóra po zabiegu jest opuchnięta, zaczerwieniona i piecząca. A gdy już się wygoi i można zapomnieć o tych wszystkich trudach, to należy udać się na zabieg ponownie.


Ponieważ najlepsze rezultaty wystąpią, gdy zabieg powtarzać się będzie, co 15-20 dni przez minimum 4 miesiące.
Istna katorga z kwasem w tle. A co możemy przeczytać o rezultatach zabiegu na forach, gdzie kobiety, które się na niego skusiły opisują swoje doświadczenie.
I tu zdania są podzielone, jedne piszą, że zabiegi cudownie działają i są nimi zachwycone, inne, że pomimo długotrwałego stosowania rozstępów się nie pozbyły, ewentualnie uległy one lekkiemu zmniejszeniu.
I bądź tu człowieku mądry. Wolałabym oczywiście, aby działały, skoro za jeden zabieg mam zapłacić 200-300 zł, ale te pozytywne opinie trochę mi „śmierdzą”. Czy przypadkiem nie pisały ich osoby pracujące w zakładach medycyny estetycznej? Dlaczego mam takie podejrzenie? Ponieważ pod każdą opinią jest stronka, która odsyła do danego gabinetu, lub choćby imię i nazwisko lekarza.
Nie ma jak promocja, ale jak wśród tego gąszczu nierzetelnych opinii wychwycić tą właściwą?
Choć tak szczerze powiedziawszy, to chyba i tak ten zabieg skreśliłam na samym początku.
Ten kwas mi się nie podoba. Może i jestem wybredna, ale to ostatecznie moje ciało i tylko ja podejmuje decyzję, co z nim zrobię.
Chce być piękna, ale mniejszym kosztem, bo niektóre poświęcenia mogą wcale nie mieć sensu.
Szkoda, że nie wymyślili mniej inwazyjnego peelingu. Szkoda, oj szkoda. Bo może wtedy bym się skusiła.

Jak zawsze potwierdza się powiedzenie, które nie raz będę wspominać na blogu – lepiej przeciwdziałać niż zwalczać
Gdybym była mądrzejsza, stosowałabym jakieś kremy na rozstępy w okresie ciąży. I na pewno wyniosłoby mnie to taniej niż 2000 zł za zabieg. Dlaczego nikt w owym czasie nie otworzył mi oczu?

Dlatego dziewczyny, jeżeli jesteście w ciąży, wasza waga ma gwałtowne wahania, to proszę nie zapominajcie o smarowaniu skóry odpowiednimi specyfikami. Później nie będziecie musiały przekopywać Internetu w celu znalezienie skutecznego zabiegu na zwalczenie rozstępów.
Czytaj dalej...

Dermabrazja i po rozstępach?







Dzisiaj o zabiegu, który skutecznie likwiduje rozstępy, niezbyt skomplikowanym, choć o trudnej nazwie. Czasami ludzie naprawdę prostym czynnością przypisują słowa, które zdecydowanie w ucho nie wpadają.
No tak, ale słowo słowem, a zabieg zabiegiem. Czas, zatem na wyjaśnienie, czym jest owa dermabrazja. Dermabrazja to nic innego jak wniknięcie w warstwę skóry i zlikwidowanie występujących na niej zmian.

Aktualnie możemy spotkać równe odmiany dermabrazji – od klasycznej mechanicznej po laserową. Czym one się różnią? Zatem omówmy to w wersji skróconej.

Dermabrazja mechaniczna – Zabieg ten przypomina trochę głęboki peeling i polega na na starciu wierzchnich warstw skóry. Przedstawiając to obrazowo, lekarz bierze do ręki specjalne urządzenie, które przypomina szlifierkę i ściera wszystkie niedoskonałości na skórze takie jak np. rozstępy. Zabieg nie kojarzy mi się zbyt miło. Nie wiem sama, czy miałabym tyle odwagi, aby się na niego udać. Jest on w pełni inwazyjny, może być wykonywany tylko pod wpływem znieczulenia miejscowego lub lekkiej narkozy. Trwa od 30-120 minut. W zależności od tego, ile skóry zajętych jest rozstępami.
Nie jest to również zabieg tani – w zależności od specjalisty cena wahać może się w przedziale od 1000-2000 zł. Zresztą po takim zabiegu musi boleć całe ciało. To tak jakbyśmy wszędzie nabawili się wielkich zadrapań. Rekonwalescencja trwa od 7-14 dni. Jeżeli rany po zabiegu są szczególnie głębokie, nawet 3 tygodnie. Na minus dermabrazji mechanicznej przemawia również fakt, że podczas zabiegu starta jest zarówno warstwa skóry, na której pojawiły się rozstępy, jak i ta, na której ich nie ma.
Bardziej nowoczesnym zabiegiem jest dermabrazja laserowa. Tu nie musimy się zdawać tylko na wprawę lekarza, ponieważ to komputer steruje tym, jak głęboko może wnikać w skórę. Zabieg jest również mniej inwazyjny, ponieważ atakowana jest tylko skóra z rozstępami, pozostałe zaś tkanki są nienaruszone. Podobno również, jeżeli rozstępy są niewielkiego rozmiaru dermabrazja laserowa może odbywać się bez znieczulenia.
Jak zatem działa ten laser? Laser emituje wiązkę światła, która odparowuje zewnątrzkomórkową i wewnątrzkomórkową wodę. Tworzy się strefa koagulacji i rozstępy zostają zlikwidowane.
Po zabiegu na skórze pojawiają się brązowe strupki, które jednak znikają po około 14 dniach. Jest on dużo bardziej bezbolesny niż dermabrazja mechaniczna. Jednak jak nie trudno się domyślić jest to również zabieg droższy, choć cena ustalana jest indywidualnie z klientem, w zależności od wielkości rozstępów.

Oczywiście nie wszystkie osoby mogą poddać się dermabrazji. Jest wiele przeciwwskazań do tego typu zabiegu – wśród najczęściej wymienianych – posiadanie na skórze niezdiagnozowanych znamion skórnych, niezagojone brodawki, zaawansowana cukrzyca, problemy z pigmentem skóry, zaburzenia systemu odporności.

Z tych dwóch opcji chyba szybciej zdecydowałabym się na tą drugą, z użyciem lasera. Bo moja wyobraźnia, gdy pomyślę o dermabrazji mechanicznej podsuwa mi obrazy jak z filmu „Teksańska masakra piła mechaniczna”. Doktor ze szlifierką w ręku zbliża się do mojego ciała – brrrrrrrrrrrr. Nie, zdecydowanie nie w ten sposób chciałabym się pozbyć rozstępów.
Na pewno znajdą się jakieś inne metody. Może Wy coś stosowałyście, co warte jest polecenia?
Czytaj dalej...
Jak pokonac rozstepy? © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka