Mityczne (czytaj niedorzeczne) sposoby na walkę z rozstępami.

Już jakiś czas temu pisałam Wam jak na jednym forum podniesiono mi ciśnienie podając jako jedyny skuteczny sposób na profilaktykę smarowanie się oliwką dla dzieci. Niestety wiele dziewczyn wierzy w te ludowo - babcine mądrości - i potem jest jak jest - czyli zostają z tygrysimi paskami na całe życie. A jak wiecie jak już ma się rozstępy - to jakby miało się wyrok nad sobą - z bardzo krótkim terminem w zawieszeniu. Czyli mamy szansę jeszcze pozbyć się istniejących już rozstępów tylko wtedy gdy są one jeszcze czerwone. Potem - niestety nie ma zmiłuj - zostają z nami na zawsze - i tylko specjalistyczne zabiegi w salonach kosmetycznych mogą pomóc. Które ani tanie ani przyjemne nie są. Zresztą o nich też możecie poczytać na tym blogu.

I jak wiem że walka z rozstępami łatwa i przyjemna nie jest - to wkurzam się na wypowiedzi osób które na przykład przyszłe mamy wprowadzają w błąd. Nie wiem czy robią to rozmyślnie, czy też kierują się ślepą wiarą - w każdym razie efekt jest jeden. Zamiast pokazać światełko w tunelu dostajemy prostą drogę do ślepego zaułka. Często właśnie dlatego znacznie więcej dziewczyn boryka się z rozstępami - bo uwierzyły innym nie mającym pojęcia o danym temacie i nie koniecznie na tym dobrze wyszły.

W każdym razie - ten wpis jest po to by przestrzec Was przed często zachwalanymi sposobami na walkę z rozstępami, a nie mającymi pokrycia w rzeczywistości. A w necie sporo ciekawych sposobów można znaleźć.
Oprócz oliwki do pielęgnacji niemowląt polecane są także:
0
Spirytus - wiele forumowiczek twierdzi że smarowanie rozstępów spirytusem przynosi

rezultaty. Tylko do końca nie mam pojęcia jakie niby to rezultaty. Bo jedyny gwarantowany po smarowaniu się spirytusem to nadmierne wysuszenie skóry. Może osobom dającym tą złotą radę wydaje się ze jak skóra będzie z nich schodzić płatami - to i rozstępy zejdą?? Niestety kochane - muszę wyprowadzić Was z błędu. Ten sposób na rozstępy nie zadziała - Zrobi więcej złego niż dobrego - więc najzwyczajniej w świecie darujcie go sobie
Kąpiel w gorącym mleku - następna super rada. Żeby chociaż ciepłe było - to ok. Pomóc nie pomoże - ale i nie zaszkodzi. Ale gorące?? Jak zbyt dosłownie weźmiecie sobie tą radę do serca to w ramach profilaktyki antyrozstepowej blizny po oparzeniach Wam zostaną. Więc po raz kolejny - tego sposobu absolutnie nie polecam w walce z przyszłymi czy aktualnymi rozstępami
Okłady z ogórka - dobre na wory i cienie pod oczami, ukrycie przemęczenia na twarzy, rozjaśnienie i poprawienie kolorytu. Jednak na rozstepy - to trafienie kulą w płot. Ogórek nie ma w sobie niczego co pomogło by w walce z rozstępami. Może przez rozjaśnianie skóry który zapewnia taka maseczka, co niektóre dziewczyny pomyliły sposób na zatuszowanie rozstępów z ich zlikwidowaniem i stąd je złote rady.



Ja w każdym razie odradzam Wam te  sposoby. Może krzywdy - pomijając spirytus - aż takiej Wam nie zrobią - ale też nie pomogą. A skoro mamy tutaj ograniczony czas na działanie i faktyczne a nie tylko mityczne możliwości na cofnięcie rozstępów póki sa w fazie zapalnej - naprawdę nie można sobie pozwolić na nie sprawdzone sposoby. To samo z profilaktyką - od oliwki dla niemowląt znacznie lepiej sprawdzi się olejek migdałowy lub z avocado - które poprawiają stan skóry i przyczyniają się do większej produkcji kolagenu w skórze


Czytaj dalej...

Fibroblasty - co powinniśmy o nich wiedzieć walcząc z rozstępami


Fibroblasty - pod tą dziwnie brzmiącą w uszach nazwą kryją się specjalistyczne i kto wie czy nie najbardziej kluczowe komórki skóry właściwej. To one są odpowiedzialne za produkcję 3 najważniejszych substancji w naszej skórze: kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. To dzięki tej trójce nasza skóra jest jędrna i napięta i jeśli jest ich odpowiednia ilość o odpowiedniej wytrzymałości nie grożą nam żadne zmarszczki czy rozstępy.

 Jak już pewnie wiecie - w końcu nawet na tym blogu temat był poruszany - kolagen i elastyna tworzą rusztowanie dla naszej skóry, a kwas hialuronowy wypełnia przestrzenie między nimi. Jeśli rusztowanie jest mocne - to nasza skóra jest elastyczna, zwarta i odporna na rozciąganie - rozstępy nam wtedy nie grożą. Natomiast kwas hialuronowy to swego rodzaju spoiwo - które potrafi wiązać znaczną ilość wody - dzięki czemu nasza skóra ma odpowiednie nawilżenie, a rusztowanie jest prawidłowo odżywione.
Niestety z wiekiem lub w wyniku innych czynników - jak na przykład z powodu podwyższonego poziomu hormonu kory nadnerczy - kortyzolu  - aktywność fibroblastów jest coraz mniejsza. Lub też przez na przykład wyżej wspomniany kortyzol produkowany kolagen nie jest już tak dobry jakościowo - ma pogorszoną wytrzymałość na rozciąganie. Jako ciekawostkę napiszę tu że kolagen jest bardzo odporny na rozerwanie. Świadczy o tym choćby fakt - że aby zerwać włókno kolagenowe o średnicy 1 mm trzeba powiesić na nim obciążenie rzędu 10  kilogramów. O kortyzolu napiszę osobny artykuł - tutaj skupię się na fibroblastach. 
Jeśli nasze fibroblasty nie działają prawidłowo to procesy do których zostały


stworzone też są przez nie przeprowadzane znacznie gorzej. W wyniku czego zarówno jakość jak i ilość produkowanego kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego jest obniżona. Włókna podporowe nie są w stanie tak dobrze wywiązywać się ze swoich obowiązków a kwas hialuronowy ne potrafi zapewnić odpowiedniego nawilżenia. To jest właśnie powód, przez który skóra traci swoją naturalną sprężystość i elastyczność, staje się coraz cieńsza i bardziej podatna na rozstępy.

Na szczęście - mimo całej powagi sytuacji - można walczyć z rozstępami. Jednym ze sposobów jest pobudzanie fibroblastów do produkcji nowego kolagenu. Z tym zadaniem świetnie radzi sobie szereg kosmetyków - o których wspominałam w poprzednich postach. Ale dla przypomnienia wymienię je jeszcze raz:

  • kolagen - szczególnie ten rybi, opatentowany przez Polaków
  • olejek z awokado
  • olejek sojowy
  • kosmetyki zawierające wyciągi z pępownicy azjatyckiej - centella asiatica
  • witaminy A, C i E
  • kwasy AHA

Właśnie te substancje wykorzystywane w kosmetyce znane są z własciwości regeneracyjnych struktury kolagenowo-elastynowej. Natomiast w celu zwiększenia nawilżenia skóry warto stosować kwas hialuronowy.

Czytaj dalej...

Olejek z awokado - dlaczego sprawdza się w walce z rozstępami




Ostatnio pisząc o rozstępach zalecałam Wam nabycie kolagenu, żeby jednak nie było, że polecam tylko bardzo drogie produkty dzisiaj opiszę preparat, który doskonale oddziałuje na skórę i tym samym może przeciwdziałać rozstępom. 

|



W jego składzie możemy znaleźć witaminy A, B, E, K, PP, kwas palmitooleinowy, arachidonowy, linolowy, palmitynowy, skwalen, fosfolipidy. Cały szereg związków, które mają niesamowity wpływ na naszą skórę. Bo olejek ten przez kosmetyczki stosowany jest głównie w celu poprawy, jakości naskórka.
Olejek z awokado jest doskonale wchłaniany jest przez skórę, wnika w jej głębsze warstwy i odbudowuję barierę lipidowa skóry. Peptydy zawarte w awokado stymulują produkcję lipidów oraz poprawiają komfort skóry. Zmniejszają uczucie napięcia i swędzenie.


pobudzający syntezę kolagenu olejek z awocado
Olejek z awokado był domowym sposobem na poprawienie i uelastycznienie skóry od wieków. U nas w Polsce oczywiście o nim nie słyszano, bo i awokado dotarło na nasze tereny dość późno. Jednak zawsze warto sięgnąć po sprawdzony preparat, który pomógł niejednej kobiecie, mało tego, nawet dzisiaj można samemu przygotować sobie odpowiedni krem przeciw rozstępom, a nie szukać preparatów po półkach sklepowych.

Jeżeli same zrobimy sobie kosmetyk to może nie zaoszczędzimy czasu, ale na pewno pieniądze.


Jak zatem zrobić skuteczny specyfik na rozstępy?


Wystarczy zmieszać ze sobą olejek z awokado, z wyciągiem z rumianku i olejkiem lawendowym. Całość wymieszać i następnie nakładać na skórę i masować minimum przez 20 minut. Po zakończeniu preparat przechowywać w lodówce.
Bo olejek sprawdza się podczas masażu skóry. Ze względu głównie na wysoką gęstość tego produktu. Dzięki niemu skóra jest odpowiednio napięta i elastyczna.
Taki domowy specyfik doskonale zastąpi drogie kremy na rozstępy, z peptydami awokado, których cena waha się od 100-150 zł.
I choć wiele osób perspektywa samodzielnego wykonania kosmetyku może wystraszyć, to gwarantuje, że wystarczy raz spróbować oddziaływania czegoś, co zrobiło się samemu, a już po chwili będziemy szukać w Internecie kolejnych przepisów na domowe kremy i maseczki.
Sama przecież natura dostarcza nam tych surowców, abyśmy były piękne. Wykorzystajmy, zatem jej dobrodziejstwa i choć raz nie schodźmy na łatwiznę i postarajmy się wykonać coś samemu.
Krem tego typu możemy przy okazji dać również naszym mamom, bo z ciekawostek powiem, że oprócz likwidacji rozstępów doskonale sprawdza się też na zmarszczki. W znacznym stopniu wygładzając je. A może niekoniecznie należy oddawać go najbliższym, a samemu zastosować zarówno na brzuch, uda, jak i twarz. 
Czytaj dalej...

Kolagen, a rozstępy



O kolagenie na rozstępy słyszała zapewne każda zdesperowana osoba, która wpisała w wyszukiwarkę google słowa – „skuteczny sposób na rozstępy”. I choć bardzo wiele osób, które posiadały rozstępy poleca kolagen mówiąc, ze doskonale działa i faktycznie pomaga, to jednak wydatek rzędu 150 zł na produkt, który jednak może nie pomóc, przerasta niejedna osobę.
Dzisiaj jednak postaram się Wam udowodnić, że jeżeli naprawdę chcecie poprawić wygląd swojego ciała to kolagen MUSI znaleźć się w waszej kosmetyczce.

Jak wiecie rozstępy powstają w wyniku rozchodzenia się włókien występujących w skórze właściwej.  Włókna te to kolagen i elastyna. Prawidłowo zbudowane włókna kolagenowe wykazują niesamowitą wytrzymałość na rozciąganie. Trzeba użyć obciążenia o wadze 10 kg, aby zniszczyć włókno kolagenowe o średnicy 1 mm. Jednak niekiedy fitoblasty, czyli komórki odpowiedzialne za odpowiednią budowę kolagenu, tworzą włókna o mniejszej odporności na rozciąganie. I tak powstają rozstępy.


Wielu lekarz, aby przeciwdziałać powstaniu tych niepożądanych tworów na skórze zaleca swoim pacjentom kolagen. Sama będąc w ciąży zapytałam się mojej pani doktor, co mam robić, aby uchronić się przed rozstępami. Powiedziała, ze od drugiego trymestru ciąży powinnam szczególną uwagę poświecić smarowaniu się odpowiednimi preparatami. Podkreślała, że szczególnie skuteczny jest kolagen. Gdy zobaczyłam jego cenę pożałowałam kasy i go nie kupiłam, później jednak bardzo żałowałam. 

Paskudne rozstępy pojawiły się na moim ciele i miałam cały poorany brzuch. Na forum zaś poznałam dziewczyny, które skusiły się na ten produkt i u których rozstępy się nie pojawiły. Ależ byłam głupia. Ponadto młode mamy podkreślały, że kolagen jest bardzo wydajny i opakowanie kremu starczyło im na ponad 6 miesięcy.


Gdy pomyślę ile kasy sama przeznaczyłam na tańsze kosmetyki typu – oliwki, balsamy, kremy natłuszczające to w przeciągu pół roku uzbierałam dużo wyższą kwotę niż te 150 zł. Ale co z tego, jak te wszystkie preparaty były nieskuteczne.



Dobrze, ale dlaczego kolagen tak cudownie działa? 


Po pierwsze doskonale reguluje sprężystość naszej skóry, po drugie poprawia jej jędrność, zaś po trzecie pozwala skórze dowolnie kurczyć się i rozchodzić.
Osoby, które tak jak ja nie zaopatrzyły się w kolagen zawczasu całkowicie nie przegrały walki z rozstępami. Ponieważ na własnej skórze sprawdziłam, że kolagen doskonale działa na drobne rozstępy w pierwszej fazie ich rozwoju. Wystarczy kuracja 2 miesięczna, aby rozstępy zmieniły się, stały się mnie widoczne i następnie zanikły. Produkt ten polecam zresztą nie tylko młodym mamom oraz kobietom spodziewającym się dziecka. To również doskonały preparat dla osób ćwiczących, u których skóra narażona jest na nadmierne obciążenia oraz dla osób, które z powodu wzrostu wagi zaczęły dostrzegać niewielkie rozstępy.
Warto go mieć w swojej kosmetyczce, bo choć nie jest tani, to jest niesamowicie skuteczny. 

Czytaj dalej...

Dlaczego oliwka nie pomoże na rozstępy?



Dzisiaj piszę do Was bardzo zbulwersowana. Nie wiem, co te kobiety sobie wyobrażają, żeby dawać innym tego typu rady. No, ale… Zacznę od początku, żeby wprowadzić was w temat.
Dzisiaj na jednym dużym portalu pojawiło się pytanie, – co zrobić, aby pozbyć się rozstępów. A jako że, prowadzę bloga o rozstępach i już dość sporą wiedzę na ich temat posiadam postanowiłam wypowiedzieć się w temacie.
Napisałam krótką i treściwą wypowiedz, poczynając od tego, że są różnego rodzaju rozstępy, w różnym stadium i w zależności, jakie się posiada, sposoby na ich likwidację są inne.
Na to jedna paniusia wcięła się w moją wypowiedź i stwierdziła, że to, co piszę jest bzdurą i nic tak nie pomaga jak oliwka dla dzieci.
Oniemiałam – oliwka dla dzieci likwiduje rozstępy? Pierwsze słyszę.
Napisałam jej, że może i ma dobre chęci do udzielenia porady, ale wiedzy niestety jej brak, bo żadna oliwka nie pomoże na zlikwidowanie rozstępów.

No i zaczęła się dyskusja, która trwała i trwała…Podczas niej dowiedziałam się, ze jej mama, ciocia, tato i dziadek zwalczyli rozstępy oliwką dla dzieci. W tym towarzystwie zabrakło mi tylko królika, który najwidoczniej rozstępów nie ma.
Dodatkowo, że wystarczy miesiąc czasu – smarować się cudowna oliwką, aby rozstępów się pozbyć oraz, że wszystkie inne kosmetyki, a tym bardziej zabiegi są nabijaniem ludzi w butelkę.
Lekko poddenerwowana zapytałam się mojej rozmówczyni, jak działa oliwka, że tak cudownie likwiduje rozstępy. Odpowiedziała, że nie wie, ale na pewno działa.
Na tym nasza rozmowa się skończyła, choć powinnam jej na koniec napisać, żeby swój sposób na rozstępy opatentować, bo znalazła cudowny środek, dzięki któremu na pewno dorobi się milionów.
Powiem tak, niektórym osobom, jak sobie coś wmówią ciężko cokolwiek przepowiedzieć do rozumu. Smutne to trochę, bo może jakaś biedna dziewczyna nabierze się na jej wywody, kupi oliwkę dla dzieci i będzie się nią intensywnie smarować, po to, aby po pewnym czasie stwierdzić, że nic ona nie daje.
Oliwka natłuszcza naszą skórę, ale w składzie nie posiada niczego, co stanowiłoby nawet najlżejszą broń na walkę z rozstępami. Nie bez powodu oliwka zalecana jest, jako kosmetyk dla dzieci, a nie kobiet posiadających rozstępy. Żaden producent nigdy nie pokusił się o stwierdzenie, że likwiduje ona rozstępy, bo najzwyczajniej tego nie robi.

Aby pozbyć się rozstępów potrzebne są kosmetyki, które są w stanie wniknąć i wygładzić lub poprawić koloryt skóry. Oliwka tego na pewno nie dokona.
Odnośnie zaś polecania oliwki dla kobiet w ciąży, jako kosmetyku, który nie pozwoli na
wystąpienie rozstępów to jest to też trochę przesadzone, choć sama podczas ciąży stosowałam oliwkę. Lubiłam jej zapach i masaże nią, ale niestety przed rozstępami mnie nie uchroniła, choć na pewno mocno się starała ;)



Osobiście po przebytych doświadczeniach, będąc teraz w ciąży nie polegałabym na samej oliwce. Może i stosowałabym ja po kąpieli, ale na pewno zaopatrzyłabym się dodatkowo w jakiś dobry kosmetyk na przeciwdziałanie powstaniu rozstępów.

Bo te najprostsze metody nie zawsze są niestety najskuteczniejsze i nie ma, co słuchać wszystko wiedzących dziewczyn, które uważają oliwkę za 8 cud świata.

Czytaj dalej...

Skuteczny kosmetyk na rozstępy - działanie udokumentowane zdjęciami

Dzisiaj nietypowy wpis - bo zapożyczony z innego bloga. Oczywiście mam zgodę autorki na umieszczenie go tutaj - za co bardzo pięknie i serdecznie chciałabym od razu podziękowac. A ponieważ walka z rozstępami to nasz priorytet - uważam że warto informować o sposobach, które sprawiają że rozstępy robią się mniejsze, słabiej widoczne czy mniej wyczuwalne. Dlatego - zapraszam do lektury i oglądania zdjęć:)
Oraz na bloga dzięki któremu ten wpis powstał czyli http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/04/rozstepy-i-celulit-moja-walka-przed-i.html


Witajcie dziś tak długo wyczekiwana recenzja kosmetyku firmy BingoSpa   
Kolagenowo - algowy koncentrat Bingospa na rozstępy 500g
który mogłam dla Was  i dla siebie również :) przetestować dzięki wspaniałej firmie naturica.pl
Około pięć tygodni temu pisałam Wam o nim tu : http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/03/kolejne-dni-may-kryzys-i-wspaniaa.html
I wspominałam na bieżąco w kolejnych postach :)

Uprzedzam, że poniższe zdjęcia ( mojego ciała ) nie będą przyjemne w oglądaniu bo po ciąży było ( bo już jest trochę lepiej) w masakrycznym stanie i do tego go za wieeele.

Zanim jednak powiem Wam coś o tym kosmetyku chciałabym Was zaprosić na konkurs firmy naturica.pl
do wygrania bardzo fajne nagrody więc warto spróbować swoich sił :) KONKURS 





Zacznę może od tego, że ja rozstępy i cellulit związany z przyrostem wagi ciała mam po ciąży czyli od jakiś ok 4,5 lat

Moje rozstępy nie są więc świeże, nie oszukujmy się również kremami itp. zabiegami nie usuniemy rozstępów tak aby całkiem nam zniknęły jeśli już się pojawiły.
Ale zdecydowanie możemy je zmniejszyć i sprawić, ze będą praktycznie nie widoczne a przede wszystkim nie wyczuwalne pod ręką i gładkie. A także możemy zapobiegać aby nie powstawały nam nowe.



Test - czyli jak, kiedy, i na jakie części ciała  stosowałam 

 Koncentrat stosuje od ponad 5 tygodni ( i zamierzam nadal - zużyłam jak na razie 3/4 opakowania 500g ) 




- 1-2 razy w tygodniu, czas ok 30 - 60 minut ( zalecane na opakowaniu 30 minut)
Uda, Brzuch i Pośladki
Body wrapping - bo do tego między innymi jest przystosowany Koncentrat BingoSpa
body wrapping to nic innego jak owijanie szczelnie części ciała na których wykonujemy zabieg. Dokładniej :
-smarujemy dokładnie problemowe części ciała
-owijamy te części kilka razy dość szczelnie folią spożywczą przeźroczystą
- tak owinięci wskakujemy najlepiej pod kocyk aby ogrzać ciało i wzmocnić działanie koncentratu
 - po określonym czasie rozcinamy folię nożyczkami i ściągamy
- wklepujemy koncentrat jeśli nie wszystko się wchłonęło 

(Uważam, że body wrapping jest świetnym zabiegiem i przede wszystkim skutecznym a w połączeniu z Koncentratem BingoSpa daje naprawdę super efekty)


Kremowanie- Uda,brzuch, biust, ręce-biceps,pośladki
- 1+ dziennie ( minimum raz dziennie) smarowałam koncentratem problematyczne miejsca, wykonując przy tym kilkuminutowy masaż - dla wzmocnienia działania można wspomóc masaż specjalnymi rolkami i innymi urządzeniami do masażu lub np. tak jak w moim przypadku maszyną masującą ( jeśli nie mamy takiej w domu możemy skorzystać z zabiegów na masażerze w siłowni)



ode mnie: 

Koncentrat ma bardzo fajne opakowanie i łatwo z niego wydobyć dużą ilość kosmetyku za jednym sięgnięciem. Do tego bardzo ładny zapach lekko pomarańczowy. W pierwszej chwili po nałożeniu bałam się, że koncentrat będzie się długo wchłaniał bo lekko sie kleił zaraz po nałożeniu, jednak bardzo sie zdziwiłam gdy już po kilku minutach 1-2 wchłonął się bez problemu a do tego nawet minimalnego klejenia a wręcz przeciwnie bardzo gładka i miękka skóra. a do tego koncentrat sprawia przyjemne uczucie po nałożeniu :) I ma przyjemną konsystencję lekko galaretowatą ale nie "obślizgłą" ani tłustą.

Do tego bardzo mi się spodobało, że nie trzeba nigdzie szukać jak go używać w zabiegach "salonowych" lub w domu a wszystko bardzo prosto napisane jest na etykiecie. 
Przyznaje się, że kiedy zaczęłam go stosować nie miałam zbyt wielkich oczekiwań co do rozstępów bo jednak "starych" rozstępów nie da się całkowicie usunąć kremami. 

Ale kto się interesuje chociaż trochę usunięciem rozstępów wie, ze główny składnik jaki na nie działa to 
 Kolagen - a jest jednym z głównych składników koncentratu więc to dawało mi nadzieję, że może jednak coś zdziała :) I nie przeliczyłam się bo chociaż starych rozstępów nie usunął to bardzo ale to bardzo zmniejszył ich wyczuwalność pod dotykiem, skóra zrobiła się naprawdę gładka a rozstępy płaskie ( Nawet mój M. to zauważył mówiąc mi jednego wieczoru, ze mam jakąś taką ładną i gładką oraz napiętą skórę na udach - a on takich rzeczy nie zauważa na co dzień ) Najbardziej wygładziły mi się rozstępy na udach, boczkach i biuście. A do tego nowe rozstępy które zaczynały powstawać m.in. na brzuchu zniknęły całkowicie. Cellulit najbardziej zniknął na udach oraz pośladkach.

Oraz to czego najbardziej oczekiwałam od koncentratu i body wrappingu czyli pozbycie się cellulitu. No i tak się stało :) mój cellulit zmniejszył się co jest widać gołym okiem - na żywo dużo bardziej, widzę różnicę zwłaszcza na nogach - tam gdzie nie dokładnie dojeżdżałam folią i nie wmasowywałam dokładnie czyli wewnętrzna strona ud w okolicach pachwin tam niestety moja skóra się nie poprawiła aż tak jak na udach w innych miejscach gdzie przykładałam do tego większą uwagę ( ale już to nadrabiam :) ) 

Bałam się również po poprzednich doświadczeniach z innymi kremami/ balsamami, że koncentrat mimo pojemności nie starczy mi na długo smarując tak wielkie powierzchnie ciała - pomyliłam się :) stosuję go praktycznie codziennie i nakładam go dużo gdy robię body wrapping jeszcze więcej a zużyłam przez ponad pięć tygodni ok 3/4 opakowania 



Plusy:
 - Etykieta - bardzo czytelna i zawiera wiele przydatnych informacji
- Opakowanie - duży otwór - łatwe "dozowanie", ładne i eleganckie, profesjonalne ( więc 
         nadaje się również do postawienia w salonie)  dodatkowe zabezpieczenie pod pokrywką,
- Konsystencja - łatwo się rozsmarowuje i jest przyjemna
- Wchłanianie - mimo pierwszego wrażenia - klejenia po chwili szybko się wchłania i skóra jest 
                             sucha i gładka  
- Wydajność - wystarczy już nie wielka ilość do wsmarowania w duże powierzchnie ciała i 
                         starcza na długo 
- Cena - za tak duże opakowanie i skuteczność oraz różnorodność działania naprawdę nie jest
               duża
- Skuteczność - mimo, że nie usunął "starych" rozstępów, znacznie je wygładził a nowo 
          powstające zlikwidował, zmniejszył znacznie cellulit, wygładził skórę, i zapobiega nowym 
             a do tego ujędrnia skórę 
- Profesjonalizm - można spokojnie stosować go w celu profesjonalnych gabinetowych
                           zabiegów body wrappingu 
- Szybkość - nie trzeba w nim spędzać dużo czasu bo już dwa razy w tygodniu po 30 minut 
                       wystarczą aby zobaczyć efekty 
- Pojemność - duże opakowanie które starcza na długo i nie musimy się martwić jeśli jesteśmy 
                  "większe"
-Skład - Posiada w swoim składzie najważniejsze składniki działające w walce z rozstępami i 
              cellulitem

Minusy:
- Przechowywanie - a dokładniej informacja jak przechowywać koncentrat, czyli w jakiej temperaturze itd. ( być może nie ma to znaczenia) ale ja swój chyba źle postawiłam - blisko kaloryfera i w dodatku z dostępem promieni słonecznych i nie znacznie ( naprawdę minimalnie) rozdzieliła się woda w opakowaniu - nie ma to takiego znaczenia bo po zamieszaniu już było okej i trzymam teraz w innym miejscu i już nic podobnego się nie zdarzyło ale podobna informacja na etykiecie na pewno byłaby pomocna :) - na skuteczność działania też nie miało to wpływu 

Poza stosowaniem Koncentratu, jestem na diecie ( a dokładniej po prostu ograniczam szkodliwe jedzenie ) do tego 1h x w tygodniu zumba, 1h x w tygodniu stretching, 1h x w tygodniu Step, ćwiczenia w domu, raz na kilka dni kilka minut na masażerze, peelingi kawowe (naturalne) i kosmetykami z drobinkami, + szorstka gąbka, solarium 3x 7 min,

Ja jestem zachwycona działaniem koncentratu i aż mam ochotę sięgnąć do Was abyście mogły dotknąć i na własne oczy zobaczyć efekty bo na żywo jest naprawdę jeszcze większa różnica. Czeka mnie jeszcze wiele dni z koncentratem oraz body wrappingiem bo moja skóra była bardzo zaniedbana, ale cieszę się, że mam coś skutecznego i super efekty :) z pewnością za jakiś czas znów pokażę Wam kolejne efekty działania po jeszcze dłuższym czasie - sama nie mogę się  już doczekać :)

Ślicznie dziękuję Pani Urszuli i firmie naturica.pl za udostępnienie mi kosmetyku i możliwość przetestowania na sobie i uzyskania takich efektów. pozdrawiam serdecznie 

Efekty :  
(7 tyg. odchudzania w tym 5 tyg. koncentratem BingoSpa )
brzuch -12 cm 
talia -12 cm 
biodra -6 cm 
biust -8 cm 
udo -3cm
ręka(biceps) -3cm
łydka -3cm

jędrniejsza, gładka skóra, zmniejszenie cellulitu, zlikwidowanie nowych rozstępów, wygładzenie starych rozstępów, zmniejszenie obwodu 

Naprawdę polecam i naprawdę warto skorzystać z zabiegów body wrappingu - są naprawdę skuteczna a koncentrat BingoSpa naprawdę dał sobie radę :) jak mi się skończy ten to z pewnością zainwestuję w kolejny bo widząc te efekty chcę jeszcze więcej :)

 przed i po :

Strasznie wstydzę się swojego ciała, i normalnie bym Wam go nie pokazała tak dopóki bym nie schudła całkiem, ale dzięki takim zdjęciom ( na innym blogu u kogoś innego) ja zdecydowałam się i zainteresowałam się body wrappingiem i kosmtykami BingoSpa i dzięki temu teraz mogę oglądać efekty na swojej skórze. Mam więc nadzieję, że również mój post i moje zdjęcia pomogą komuś kto ma podobny problem a inne kosmetyki i zabiegi nie przynoszą efektów. 
Zwróćcie uwagę na to jak skóra i rozstępy ( mimo, że są widoczne) się wygładziły co widać nawet na zdjęciach jak się dokładniej przyjrzymy, a nowe rozstępy które były widoczne np. na brzuchu albo sie znacznie zmniejszyły albo zniknęły całkiem.  

 Uda :
( zdecydowanie zmniejszył się cellulit co widać zwłaszcza po wewnętrznej stronie ud, a także na przodzie ud co na zdjęciu ciężko zobaczyć )

Prawy bok:


( wygładziły mi się rozstępy a te bardziej z tyłu pleców "świeże" praktycznie zrobiły się niemal nie widoczne - trzeba się mocno przyjrzeć aby je zobaczyć )

lewy bok:
( kiedy się przyjrzymy widać że rozstępy stały się duużo bardziej płaskie a te w pobliżu pleców prawie nie widoczne)
brzuch: 
(powyżej pępka robiły mi się małe rozstępy a koncentrat je zniwelował )

 Udo bokiem :
( wydaje mi się że dopiero tu widać że mój brzuch się zmniejszył ciut i podniósł 
a zwłaszcza w tylnej części uda można zobaczyć zmniejszenie cellulitu )
( przepraszam za niedoskonałości w zdjęciach ale wszystkie robiłam sobie sama w lustrze co niestety zmniejsza widoczność efektów - aaa tak bym Wam chciała pokazać jak bardzo na żywo jest różnica )

I na deser moje zdjęcie jak byłam w maksimum mojej wagi zaraz po kupnie tej sukienki ( kiedyś pokazywałam Wam takie zdjęcie aby pokazać Wam sukienkę na moim innym blogu ) jak zobaczyłam to zdjęcie to postanowiłam wskoczyć w tą kieckę i się porównać - sama byłam ciekawa :) - jak zrobiłam zdjęcie i pokazałam wieczorem M. to on do mnie z żartem ale nie pewnie  : " haha ale brzuch wciągnęłaś ..." :D ( mówiłam Wam, ze on nie zauważa zmian na co dzień :/ ) więc pokazuje mu że mój biust nawet w tej sukience już nie jest taki obfity bo wszędzie mi spadło... ale musiałam ją założyć i udowodnić mu na żywo jakie luzy mam w tej sukience i że nie wciągam brzucha haha :) dopiero uwierzył i zauważył, ze coś tam zgubiłam ...  ( do sukienki miałam wcześniej inny stanik więc trochę uwydatnił biust ale mimo to mam znaczne luzy nawet z takim stanikiem ) za jakiś czas znów zrobię zdjęcie w tej sukience ( i mam nadzieje że po jakimś czasie już mi wcale nie bedzie pasować - mimo że ja lubię hihi )
sorki za mój brak makijażu ale wpadłam na to żeby zrobić to zdjęcie i byłam kompletnie nie przygotowana
 Najbardziej cieszę się że ta oponka z przodu trochę zniknęła :)

Podsumowując : Naprawdę warto zainwestować w Koncentrat Kolagenowo algowy BingoSpa
 aby zmniejszyć widoczne niedoskonałości i zapobiegać nowym, zwłaszcza jeśli chcemy rozpocząć przygodę z body wrappingiem warto rozpocząć ją z tym kosmetykiem. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów i czekam z niecierpliwością na dalsze :) bo jak pisałam nie zamierzam odstawić body wrappingu ani koncentratu :)

Zapraszam Was na stronę : naturica.pl są tam również inne koncentraty więc każdy znajdzie coś dla siebie, a śledziłam efekty innych i wiem, że inne koncentraty też się spisują :) 


Czytaj dalej...
Jak pokonac rozstepy? © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka