Po raz drugi jestem w ciąży i po raz drugi panicznie boję się rozstępów.
Boimy się ich chyba wszystkie, ponieważ oszpecają one naszą skórę i
obniżają nasze dobre samopoczucie. Brzuszek ciążowy jest piękny sam w
sobie, ale kiedy idziemy do lekarza i musimy go odsłonić, to
wolałybyśmy, by nie było na nim żadnych rozstępów. W pierwszej
ciąży uniknęłam ich, a jak będzie tym razem? Od tamtego czasu minęło
prawie 4 lata, więc trzeba sobie przypomnieć, jakie sposoby okazały się
skuteczne na uniknięcie rozstępów podczas ciąży.
Sprawdzone sposoby na rozstepy: Zabiegi, kosmetyki, domowe kuracje. Bezpieczne, skuteczne, zdrowe!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe sposoby na rozstępy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe sposoby na rozstępy. Pokaż wszystkie posty
Masz rozstępy? To łap się za szczotę!
Mam koleżankę, która niegdyś była dość aktywna fizycznie. Jej ciało nabierało kształtów, miała większe mięśnie, skóra była jędrna. Niestety, koleżanka musiała poprzestać na spacerach ze względu na kontuzję. Trwało to jakiś czas i ze względu na mniejszą aktywność fizyczną, jej skóra robiła się coraz bardziej wiotka. Zaczęły też pojawiać się rozstępy na biodrach. Początkowo bagatelizowała ona swój problem. Z czasem biodra jej zaczęły naprawdę kiepsko wyglądać. Wstyd było pójść na plażę. I co teraz pyta się mnie koleżanka? A ja jej na to... łap za szczotę!
Masz rozstępy? No to moringa!
Wiecie, że jeśli chodzi o rozstępy, to jestem na bieżąco z wszelkimi sposobami pozbycia się ich, które są dostępne. Sama je mam, bo a jakże! W końcu wydałam na świat dwa maluszki (każdy prawie po 5 kg), więc i rozstępy mnie nie ominęły. Dziś opowiem wam nieco o morindze - takiej roślinie, z której olej może naprawdę zdziałać cuda. Zainteresowane? No to czytajcie dalej...
Domowe sposoby na rozstępy - peeling na cellulit i rozstępy!
Domowe sposoby na rozstępy niczym nie ustępują drogim zabiegom gabinetowym. No chyba tylko tyle, że czyszczą naszą skórę, a nie portfel ;)
Wypróbujcie ten przepis, który znalazłam na jednej z anglojęzycznych stron i przetłumaczyłam specjalnie dla was, moje Drogie Czytelniczki :)
Jak zlikwidować te ohydne, rozstępy i cellulit w niecałe 30 dni? Zrób to dzięki prostemu przepisowi domowej roboty!
To, co czyni ten przepis tak niezwykłym, to to, że potrzebne składniki są łatwo dostępne i tanie.
Korzyści płynące ze stosowania tego peelingu są bardzo zadowalające, skórę bowiem taki peeling robi gładszą i bardziej elastyczną. Peeling poprawia krążenie krwi, a także rewitalizuje skórę, jednocześnie pozbawiając ją martwych komórek, które sprawiają, że organizm nie oddycha, a nakładane na skórę koncentraty nie działają tak jak powinny!
Oto czego potrzebujesz do zrobienia tego prostego peelingu:
Cukier - 250g
Sól morska - 250g
Olej palmowy - 100 do 150 ml
Uwaga: jeśli nie masz oleju palmowego, możesz zamiast tego użyć oliwy z oliwek, a jeśli chodzi o sól to lepiej nie używaj jakiejś zwykłej, tylko weź tą z kolagenem - kolagen jak wiadomo ma właściwości lecznicze, rewitalizujące, ujędrniające.
Przygotowanie
Wrzuć wszystkie składniki do miski i dobrze wymieszaj.
Powinna z tego powstać gruba jednorodna mieszanka, którą trzeba odstawić na 30 minut.
Po tym czasie trzeba pastę wymieszać ponownie. I GOTOWE - Twój domowy peeling na cellulit i rozstępy jest gotowy do użycia!
Peeling na cellulit i rozstępy - zastosowanie
Peeling należy stosować tuż przed snem i przed prysznicem smarując na cellulit i rozstępy.
Delikatnie masuj skórę przez około 3 minuty.
Następnie spłucz ciepłą wodą, a na koniec warto wysmarować skórę jakiś fajnym serum głęboko nawilżającym, ujędrniającym - żeby nie stracić szansy na ujędrnienie skóry po takim zabiegu.
Jest boskie!
Pachnie cudnie. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustych plam na skórze i ubraniu. Doskonale ujędrnia. Ja się zakochałam :)
Ja polecam takie oto cudo:
![]() |
| SERUM |
Jest boskie!
Pachnie cudnie. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustych plam na skórze i ubraniu. Doskonale ujędrnia. Ja się zakochałam :)
Źródło: https://www.timefornaturalhealthcare.com/
5 TANICH specyfików na rozstępy wartych wypróbowania
Hejka!
Dzisiaj chciałabym wam podać pięć kolejnych sposobów na rozstępy. Domowych, tanich, nieszkodliwych dla kobiet w ciąży czy matek karmiących.
Walka z rozstępami nie jest ani łatwa, ani prosta, ani krótkotrwała. Niestety tak to już jest, że rozstępy mogą się zrobić bardzo szybko (nawet w ciągu kilku dni), a walczymy z nimi przez kilka dobrych miesięcy. Czasami efekty pojawią się w miarę szybko, a czasami musimy na nie poczekać i na tym etapie odpada wiele osób - tych bardziej niecierpliwych.
Dziewczynki! - spokojnie! Wyobraźcie sobie że nakładacie na siebie swoją ulubioną, cholernie drogą, piękną sukienkę... i nagle TRACH! Pękła w najbardziej widocznym miejscu, na samym środku pupy, albo dekoltu! Aaaa! I co teraz?
Szybko próbujecie ją zacerować same?
Jeśli nie jesteście krawcowymi to będzie trudne..
Biegniecie do krawcowej, ale okazuje się, że na naprawę trzeba poczekać kilka dni, a koszt przewyższa wartość sukienki?
Ale to była wasza ulubiona kreacja! Nie da się kupić takiej samej!
Co robicie?
Ja wam powiem co zrobi większość z was.
Większość zapewne machnie ręką i powie "Trudno, za dużo zachodu, to tylko kawałek materiału".
Część zapewne spróbuje poszukać tańszej krawcowej.
Tylko nieliczne jednostki zagryzą zęby, wyciągną zaskórniaki i spokojnie poczekają na naprawę ulubionej kiecki.
Podobnie jest z rozstępami.
Gdy niespodziewanie nam się zrobią (bo rozstępy niestety lubią robić się niespodziewanie) mamy kilka możliwości: albo będziemy szukać tanich metod, które zazwyczaj wcale nie są skuteczne. Albo machniemy ręką i stwierdzimy, że będziemy się tak ubierać żeby ich nie eksponować, albo oddamy się w ręce profesjonalistów. Te z was, które są gotowe postawić na walkę z rozstępami odsyłam do TEGO artykułu. Ale ostrzegam! Łatwo, szybko ani tanio nie będzie! A tylko najwytrwalsze wygrają tą walkę. Zdradzę wam tajemnice i powiem, że moja najwytrwalsza czytelniczka już dwa lata walczy z rozstępami i z tego co widziałam ma naprawdę imponujące efekty! (może kiedyś odważy się i pozwoli mi opublikować tutaj swoje zdjęcia, to same zobaczycie).
Pozostałe czytelniczki, które szukają tanich metod na rozstępy zachęcam do wypróbowania jednego (lub nawet wszystkich) specyfików.
5 TANICH specyfików na rozstępy wartych wypróbowania
1. Cukier na rozstępy
Cukier to najtańsza i najlepiej dostępna metoda na rozstępy. Cukier jest taką jakby homeopatyczną mikrodermabrazją ;) Tak wiem, to stwierdzenie na wyrost, ale ... jak się nie chce inwestować w swój wygląd to cukier jest zawsze pod ręką bo jest na codzień używany w każdym domu.
Jak stosować cukier na rozstępy? Broń Boże nie doustnie! Tylko zewnętrznie, tylko w formie peelignu. Możecie dodawać cukier np. do żelu pod prysznic i robić peeling podczas kąpieli, albo możecie wypróbować TEGO przepisu na domowy peeling z czarnym cukrem.
Aha - i jeszcze coś. bardzo ważne jest by po peelingu zastosować krem silnie nawilżający, bo po złuszczeniu martwego naskórka skóra będzie potrzebowała dogłębnego nawilżenia. No chyba że wybierzecie opcję z tym magnoliowym peelingiem. Peeling jest od razu nawilża więc nie ma potrzeby już nic po nim nakładać na skórę.
2. Witamina E na rozstępy
Możecie ją kupić za kilkanaście złotych w każdej aptece. Taka witamina jest w kapsułkach, w formie olejku. Warto ją łykać by uzupełniać jej niedobór, ale ja zachęcam też do wcierania jej w skórę. Oczywiście samo wcieranie witaminy E nie sprawi, że znikną wam rozstępy, ale na pewno witamina E nawilży skórę, ujędrni ją, wzmocni, odżywi. Warto stosować witaminę E po peelingach.
3. Kwas hialurownowy na rozstępy
Można kupić taki gotowy produkt. Za niewiele ponad 30 zł. Pisałam wam wielokrotnie o najważniejszym białku w naszym organizmie, które jest odpowiedzialne między innymi za wygląd naszej skóry, czyli - kolagenie. Kolagen jest produkowany w naszym organizmie, wraz z wiekiem produkujemy go coraz mniej. Ubytki kolagenu sprawiają, że robią nam się rozstępy, cellulit, zmarszczki. Można stosować kolagen naturalny, by te ubytki uzupełniać, ale to droga metoda, a dziś miałam mówić o tanich sposobach ;)
Duży wpływ na powstawanie kolagenu w naszej skórze ma kwas hialuronowy. Ubytki tego kwasu można uzupełniać stosując skoncentrowany kwas hialuronowy. W ten sposób nie tylko uzupełnicie niedobory kwasu hialuronowego, ale także pobudzicie organizm do produkcji kolagenu. Pamiętajcie tylko, że krem z kwasem hialuronowym to nie to samo co skoncentrowany kwas hialuronowy! Warto więc jednak kupić koncentrat niż wydawać kasę na krem, który zawiera może z 1% kwasu hialuronowego.
4. Olej kokosowy na rozstępy
Olej kokosowy jest super! Jest produktem naturalnym, nie uczulającym, przyjemnie pachnącym. Stosowanie oleju kokosowego jest doskonałym sposobem na nawilżenie i odżywienie skóry. Ja sama będąc w ciąży stosowałam olej kokosowy zamiast tych przereklamowanych oliwek! Przeczytaj dlaczego oliwka nie usunie rozstępów.
5. Kolagen na rozstępy
No cóż, nie będę ukrywać, że najlepszy kolagen na rozstępy to TEN KOLAGEN, bo już wiele razy udowodniłam wam że kolagen Silver lub Platinum jest bezkonkurencyjny. Jednak te naturalne rybie kolageny są drogie i nie każdego na nie stać. W zastępstwie zatem radzę przynajmniej zaopatrzyć się w czysty kolagen BingoSpa. Jak to się mówi lepszy rydz niż nic ;)
No cóż, to tyle z moich rad na dzisiaj. Nie daję wam 100% pewności na skuteczność tych wyżej wymienionych nazwijmy to - specyfików, ale nikt wam takiej pewności nie da! A jeśli ktoś kiedyś wam obieca, że rozstępy znikną jak kupicie za dużą kwotę kosmetyk czy poddacie się kurwesko drogiemu zabiegowi na rozstępy - to NIE WIERZCIE W TO! Nigdy nie wiadomo jak zareaguje wasza skóra! A ktoś kto takie rzeczy obiecuje jest KŁAMCĄ! Wystarczy obejrzeć w TV jakiś program z metamorfozami. Żaden z lekarzy chirurgów plastycznych nie śmie przed kamerą powiedzieć, że usunie kobiecie, rozstępy, cellulit czy blizny po trądziku, tylko mówi, że postara się poprawić wygląd skóry. I tak to już jest, że u jednej laski co ma niewielką bliznę nie ma wielkiej poprawy nawet po zabiegu chirurgicznym, a u innej co ma rozstępy na całym brzuchu - efekty są spektakularnie!
Także jaki z tego morał?
Trzeba walczyć i wierzyć, że się uda choćby nie wiem co!
Próbować różnych sposobów i nigdy się nie poddawać!
Trzymam kciuki :)
Powodzenia! :)
Najbardziej skuteczny domowy peeling na rozstępy
Kilka dni temu przeglądając internet natknęłam się na taki nagłówek: "Najbardziej skuteczny domowy peeling na rozstępy - sprawdź go!". Oczywiście jak to baba musiałam łyknąć haczyk i wlazłam i co się okazało?
Hmm, no tak był piękny artykuł. Zdjęcia baby z rozstępami, pod spodem zdjęcia tej samej baby bez rozstępów. Może jakbym miała z 10 lat to bym w takie cuda uwierzyła. Niestety (albo stety!) mam trochę więcej niż 10 lat i prawie tyle samo lat doświadczenia w walce z rozstępami. Wiem dobrze skąd się biorą, w jaki sposób się robią i co jest w stanie je wybielić, a co absolutnie nam nawet w wybieleniu ich (że o usunięciu nie wspomnę!) nie pomoże.
Jeśli czytasz mojego bloga od początku, albo jeśli przynajmniej zaglądasz tu raz na jakiś czas wiesz dobrze, że nie jestem w ciemię bita i nie sprzedaję ludziom kitu! Jak coś działa - radzę wypróbować (oczywiście każdy z nas jest inny i na jednego działa, na innego wcale nie musi, ale tą kwestię pomijam, bo to jest tak oczywiste, że o tym chyba każdy wie). Jeśli coś jest mało skuteczne - a ja to testowałam, to odradzę, bo przecież dobrze jest się uczyć na błędach innych.
Podsumowując - najbardziej skuteczny domowy peeling na rozstępy, który widziałam w tamtym artykule, nie jest wcale tak skuteczny jak o nim pisali.
Dlaczego?
Dlatego, że był to w sumie bardzo zwyczajny peeling, który nie robi z naszą skórą nic innego jak po prostu ją złuszcza.
Chcecie znać na niego przepis?
Proszę bardzo:
1 łyżka czarnego cukru
4 krople olejku migdałowego
sok z połówki cytryny
Wymieszać, nakładać na skórę, masować kilka minut dwa razy dziennie.
W sumie to nie ma się czego przyczepić. Cukier, olejek migdałowy, cytryna... środek ścierny, silnie ujędrniający i kwasy owocowe w jednym - brzmi całkiem nieźle. Jest tylko jedno małe ALE. Taka mieszanka nie sprawi, że rozstępy znikną. Taki peeling pięknie usunie martwy naskórek, wygładzi chropowatą skórę, przygotuje ją do dalszych zabiegów.
Co po takim peelingu warto zrobić? Wiem, uznacie pewnie, że jestem monotematyczna, ale do diabła, to jest naprawdę najskuteczniejsza domowa metoda! Po peelingu ZAWSZE i TYLKO KOLAGEN! No kurde, nic lepiej nie zadziała na ubytki kolagenu niż jego uzupełnienie w skórze! Proste, nie?
Ja teraz latem stawiam na kolagen pure - bo tylko ten kolagen nie boi się tych zwariowanych temperatur.
Nie wierzycie? Trudno - w takim razie dalej żyjcie nadzieją, że jakaś oliwka czy inny olejek wam pomoże na rozstępy. Swoją drogą, jak bardzo trzeba być naiwnym żeby wierzyć reklamom, że jak sobie wysmarujecie brzuch olejkiem za kilkanaście złotych to rozstępy znikną?
Logika nakazuje wręcz ruszyć trochę głową! Gdyby oliwka usuwała rozstępy myślicie, że kosztowałaby naście złotych? To po co by wtedy były te lasery i inne drogie zabiegi? Jakby tak łatwo i tanio dało się rozstępy usunąć to nie byłyby żadnym problemem, nie? Dobra - moje zdanie - twoja skóra ;)
Na koniec opowiem Ci tak szybko co mi się ostatnio przydarzyło. W sumie na samą myśl śmiać mi się chce, to może i Ciebie to rozbawi. Wszak śmiech to zdrowie ;)
Ostatnio dosyć często udzielam się na jednej z grup na FB i tak sobie tam gadu-gadu z laskami. I jest taka jedna, co to zawsze na NIE jest. Jak ja mówię, że coś testowałam, że coś działa, to ona, pluje jadem i takie tam.. Za każdym razem jak pisałam jakiegoś komenta o kolagenie, że na mnie działa i że mi pomaga na rozstępy to laska się przypieprzała do mnie, że kolagen jest przereklamowany, że ona tylko peelingi jakieśtam stosuje i to wystarcza. No dooooba pomyślałam. Skoro ona tylko peelingami walczy to życzę szczęścia, hehe. I nagle wczoraj znowu panna się udzielać zaczęła, że jaki to ona zajebisty peeling odkryła, że ludzie święci, normalnie cud się stał! Aż mnie tym zaciekawiła i pytam ją co to za peeling. Czy to jakiś przepis fajny dorwała czy co, niechże się pochwali! A ona, że taki zajebisty peeling, że oko mi zbieleje, bo to peeling, który skóry nie wysusza i że wcale się nie trzeba niczym smarować bo ten peeling już sam w sobie skórę nawilża... wrzuca linka hejterka jedna i co widzę?
Scrub do ciała z kolagenem. Oplułam monitor! Hahaha! Nie do opisania było to cudowne uczucie, które towarzyszyło pisaniu komentarza ta ten temat.. znów kolagen!
Nota bene - bardzo dobrze ten scrub do ciała znam i potwierdzam, że genialny jest. A z linka, który wrzuciła do posta wnioskuję, że ma ten swój genialny peeling własnie dzięki mnie, bo dziwnie się składa, że kupiła go w sklepie, w którym ja się bardzo często zaopatruję w kosmetyki. Także dwa do zera! Jak za jakiś czas ta wredota wyśle zdjęcie usuniętych rozstępów na swoim zadzie to na pewno was o tym powiadomię! Hahaha! Uwielbiam takie historie!
Jak w 9 miesięcy samodzielnie pozbyć się świeżych rozstępów zanim zostaną z Tobą na zawsze?
Jesteś osobą która przez intensywne ćwiczenia nabyła się rozstępów?
A może drastyczna dieta dająca efekty sprawiła że na Twoim ciele pojawiły się kocie pręgi?
Czy też już teraz wiesz - że cud narodzin pozostawi na Twoim ciele trudne do usunięcia blizny?
W końcu Twoja siostra, mama, babcia noszą te pamiątki po ciąży. A historie o tym jakie są paskudne do usunięcia oraz w jakie kompleksy wpadają ich posiadaczki uszami Ci wychodzą. I za wszelką cenę - oczywiście w sposób bezpieczny dla dziecka - nie chcesz aby pojawiły się na Twoim ciele, a jeśli już się pojawiły - jesteś w stanie zrobić naprawdę wiele by się ich pozbyć
Więc jeśli należysz do osób które systematycznie i z pełnym poświęceniem są w stanie wykonywać pewne czynności i zabiegi by pozbyć się samodzielnie rozstępów w ciągu 9 miesięcy - to czytaj dalej.
Bez skalpela i czy innych często bardzo bolesnych zabiegów upiększających
Przestrzegając kilku zasad żywieniowych
I wykonując proste zabiegi kosmetyczne z pomocą specjalnego żelu - killera rozstępów -systematycznie - minimum 2 razy dziennie
Oczywiście możesz też nic nie robić.
Możesz mieć nadzieję - że mimo iż jesteś w ciąży - znajdziesz się w tej nielicznej 10% grupie dziewczyn których rozstępy się nie imają.
To nic że cała żeńska część rodziny ma rozstępy.
To nic że rozstępy są dziedziczne
Ty i tak masz silne przekonanie - że właśnie Ty - a nie nikt inny będzie miał na tyle silne białko kolagenowe (którego struktura i wytrzymałość w dużej mierze zależy od genów) że nie popękasz
Możesz czekać aż te czerwono - fioletowe pręgi na ciele wyblakną i staną się mniej widoczne. Tyle Ci przecież wystarczy - nie muszą znikać.
W końcu Twoje koleżanki tez je mają. I tak jak one nauczysz się je akceptować - zamiast rozwiązać problem - kiedy jest jeszcze świeży.
A te historie jak bardzo przeszkadzają rozstępy, jak uwierają przy najmniejszym poruszeniu, jak wystają i jak nieprzyjemnie się ich dotyka - na pewno są przesadzone i między bajki można je włożyć.
To samo z kompleksami. Jesteś młodą, silną kobietą która jest dumna ze swoich blizn. Nie będzie ich korygować, nie będzie z nimi walczyć. Wręcz odwrotnie. Przy każdej możliwej okazji będziesz je pokazywać całemu światu i z dumą będziesz oświadczać - to po ciąży/ odchudzaniu/ tyciu.
Jeśli należysz do tej grupy osób - faktycznie - walka nie ma sensu
Przecież z rozstępami jest jak z odchudzaniem i nadmiernymi kilogramami - nie znikają...
Możesz stawać na głowie - chwytać się najróżniejszych sposobów walki, a one jak były tak będą.
Możesz wydać setki jak nie tysiące złotych na wszelkiego rodzaju zabiegi - po których nie zauważysz różnicy.
W końcu te wszystkie opowieści kobiet, którym się nie udało muszą być prawdziwe.
Już teraz wiesz że z Tobą będzie tak samo - to po co próbować. Najlepiej od razu pogodzić się z rzeczywistością....
By za kilka lat robić sobie wyrzuty sumienia.
A może jednak - gdybym podjęła walkę, gdybym nie poddała się od razu - dziś wyglądałabym inaczej....
Możesz wybrać jedno z tych rozwiązań. To Twoje życie i Twoje wybory!
Więc jak?
Osiadasz na laurach - i cieszysz się że rozstępy niedługo będą białe (i w gruncie rzeczy mniej widoczne)
Czy też podejmujesz starania i walczysz?
Zrobisz wszystko by pozbyć się tego cholerstwa całkowicie?
Czy też nie chcesz mieć wpływu na swoje życie i swój wygląd - jest jak jest i tak jest dobrze
Zastosuj to !!
Za chwilę pokażę Ci 4 podstawowe zmiany, które możesz szybko wprowadzić w życie - by było to życie bez rozstępów.
Wszystkie razem dadzą Twojemu organizmowi takiego powera - ze bez problemu poradzi sobie z rozstępami.
Sukces jednak tkwi w systematyczności.
Musisz dzień w dzień powtarzać te czynności i wystrzegać się pewnych rzeczy
By po kilku miesiącach zauważyć ogromną różnicę .
Skuteczna walka z rozstępami dla każdego
Gotowa na konkrety?
- Musisz dzień w dzień smarować rozstępy kolagenem aktywnym najlepiej rybim najlepiej firmy Colway (wiem że własnie ten działa - więc właśnie ten polecam) kolagenem silver lub kolagenem natywnym (natywny polecam latem - jest odporny na zmiany temperatur i nie ma obawy że słońce lub ciepło zrobią mu krzywdę i przestanie działać)
- Musisz robić to systematycznie - minimum 2 razy dziennie - za każdym razem najpierw smarując skórę wodą - tak by była mokra - a dopiero potem kolagenem
- Musisz unikać słodyczy - niestety cukier to biała śmierć - zabija kolagen. Jeśli będziesz objadać się słodyczami to nawet smarowanie rozstępów kilkanaście razy dziennie da minimalne rezultaty lub wcale. Nie da rady zgasić ogniska benzyną. To samo ze słodyczami i kolagenem
- Musisz spożywać dużo witaminy C - najlepiej nie tej syntetycznej - tylko z warzyw i owoców. Cytryny, porzeczki, natka pietruszki... Praktycznie każde warzywo i owoc zawiera tą witaminę. Sukces polega na systematyczności i stałym dostarczaniu witaminy C do organizmu. Dlaczego - ponieważ witamina C jest wydalana z organizmu, nie jest też przez nasz organizm wytwarzana i co najważniejsze - jest niezbędna do syntezy kolagenu. Bez niej to jakby rozpalać ognisko sposobem jaskiniowca pocierając gałązką o gałązkę. Niby możliwe - ale komu się udało
Jesteś na to gotowa?
Bo jak zwykle masz 2 wyjścia - Ty decydujesz
- Możesz spróbować - poddać się po tygodniu lub dwóch i na koniec stwierdzić - Spróbowałam i już teraz na 100% wiem że to nic nie da. Gratuluję - nie poddałaś się od razu - chwilę walczyłaś - zasłużyłaś na odpoczynek i Twój pełen sceptycyzm i hejtowanie jest w pełni uzasadnione. Ale zaraz nic nie osiągnęłaś - rozstępy jak były tak są - czas ucieka - a z nimi coraz trudniej walczyć. Ale próbowałaś prawda? Przecież to się liczy
- Możesz wykonywać te 4 proste rzeczy (no może ze słodyczami aż tak prosto nie będzie) systematycznie z dnia na dzień i cieszyć się efektami
A co jeśli po kilku/kilkunastu tygodniach zaczniesz zauważać że rozstępy się zmniejszają - a te mniejsze już zginęły?
To samo! Możesz powiedzieć sobie dość - zrezygnować z owoców na rzecz słodyczy, darować sobie smarowanie rozstępów kolagenem aktywnym. Po prostu osiąść na laurach i cieszyć się wynikami które już masz
Możesz też zacisnąć zęby i dalej nieustępliwie systematycznie z nimi walczyć. Wprowadzić kolejne zmiany typu przygotowywanie posiłków zawierających większą ilość kolagenu i systematyczne ich zjadanie (w małych dawkach, ale codziennie), walka z używkami - szczególnie papierosami. Wykonać kolejne małe kroki by rozstępy znikły całkowicie.
Jak widzisz - postawy życiowe są tylko dwie
A że Ty jesteś kowalem swojego losu - Ty decydujesz którą postawę wybierasz
Oczywiście możesz należeć do grupy sceptyków. Do ludzi - którzy jak niewierny Tomasz - póki nie przekonają się na własnej skórze, póki nie dotkną i na własne oczy nie zobaczą różnicy - nie uwierzą że coś działa.
Możesz należeć do grupy dla których jedynym skutecznym zabiegiem są bardzo bolesne zabiegi niszczące skórę. Czy to chemicznie - poprzez wypalanie rozstępów mocnymi kwasami
Czy to mechaniczne - polegające na przykładaniu odpowiedniej "szlifierki kosmetycznej " do skóry z rozstępami
Czy to chirurgiczne - polegające na wycinaniu blizn i robieniu - kolejnych - mniejszych blizn
Te sposoby są znane od lat, polecane przez chirurgów i kosmetyczki. Drogie i średnio skuteczne. A dodatkowo bardzo bolesne
A możesz też bezboleśnie uderzyć w źródło problemu - a nie jego skutek.
Możesz zacząć dostarczać do organizmu brakującego budulca - kolagenu - dzięki któremu Twoja skóra stanie się bardziej elastyczna i wytrzymała na rozciąganie. A nie zająć się likwidacją tego co już masz - nie zdając sobie sprawy - że jeśli Twój kolagen jest słaby i kiepski - po prostu przy najmniejszym wysiłku, zmianie wagi - popękasz na nowo.
Oczywiście możesz zaraz powiedzieć że kolagen to zbyt duże białko by mogło przeniknąć przez skórę - i te wszystkie wywody i teorie o kant d... można włożyć.
I masz rację - kolagen w formie białka jest zbyt wielki by przenikać przez skórę.
Ale co jeśli te białko po kontakcie ze skórą rozpada się na peptydy, a te na aminokwasy - i to właśnie te, których organizmowi brakuje do regeneracji i odbudowy skóry. I co jeśli ten kolagen w formie aminokwasów spokojnie przenika przez skórę - a Twój organizm w końcu zaczyna otrzymywać odpowiednie środki by pokazać jak wspaniale funkcjonuje i jak może się sam z siebie naprawić.
Bez niczyjej pomocy i interwencji z zewnątrz.
Zbyt piękne by było prawdziwe?
A jeśli faktycznie tak jest?
Masz 2 drogi - 2 postawy życiowe - nie robić nic lub zrobić coś - co już inni robili - i osiągnęli sukces
Możesz też powiedzieć że kolagen jest zbyt drogi - i nie stać Cię na kupno tego kosmetyku.I jesteś o tym święcie przekonana.
Jednak zanim zaczniesz dyskusje na temat ceny - proszę podejdź do swojej toaletki, szafki z kosmetykami.
Poszukaj produktów którymi już walczysz z rozstępami lub o bardziej jędrną i elastyczną skórę.
I policz ...
Ile kosmetyki które nie dały Ci absolutnie żadnego rezultatu - lub też minimalny - już Cię kosztowały. Więcej niż kolagen prawda?
A teraz odpal stronkę w wyszukiwarce. Wrzuć w google kosmetyczkę z Twojej okolicy i poszukaj ile kosztuje w pierwszym lepszym gabinecie zabieg na rozstępy. Oraz ile takich zabiegów powinnaś przejść by zobaczyć rezultaty. Dodaj to wszystko.
No właśnie - kosmetyk który działa i daje rezultaty bezbolesnymi metodami wypada w tym zestawieniu znacznie taniej.
I jeszcze jedno.
Czy jesteś w stanie odłożyć dziennie 2 zł?
Czy potrafisz nie kupić loda, batona, wafelka i wrzucić pieniądze które przeznaczyłaś na słodycze do świnki skarbonki?
Jeśli potrafisz to - to stać Cię na kolagen. Dzienna kuracja killerem rozstępów wynosi 2 zł.
Tylko 2 zł - czyli 60 zł miesięcznie.
Z ręką na sercu zrób rachunek sumienia i odpowiedz sobie na pytanie czy na inne kosmetyki, słodycze, używki nie wydajesz większej kasy w ciągu miesiąca.
A jeśli wydajesz - to może jednak warto mądrzej zainwestować te pieniądze. Tak, aby mieć więcej powodów do radości i zadowolenia w życiu.
Tak by sobie udowodnić, że stać Cię na więcej, że te wszystkie ciocie i wujkowie dobra rada nie mieli racji.
Że jednak potrafisz sama zadbać o siebie i sprawić by Twoja skóra znów poczuła się nastolatką.
Bez blizn, zmian czy nadmiernie rozciągniętej skóry.
Pomyśl o tym jak dobrze czułabyś się bez rozstępów.
W jaki zachwyt wprawiłabyś swoją drugą połówkę?
O ile pewniejsza siebie byś była i bez kompleksów dotyczących wyglądu swojego ciała?
I jakbyś utarła nosa tym wszystkim niedowiarkom którzy wątpili w Ciebie i Twoje sposoby?
Czy dla tych uczuć nie warto się zmobilizować?
Czy nie warto zrezygnować z jednego wypadu do kina miesięcznie by zadbać o swój wygląd?
Jednego wyjścia na miasto?
Czy jednej bluzki/spódnicy po przecenie?
Oczywiście to Twoje życie, Twoje decyzje i Twoje wybory...
Możesz tez powiedzieć - no dobra przekonałaś mnie - kupię tę świnkę skarbonkę i będę tam wrzucać po 2 zł dziennie. Za 2,5 miesiąca uzbieram tyle by kupić sobie ten kolagen o którym piszesz.
I super, i świetnie i genialnie.
Jest tylko jeden mały szczegół który w swoim toku myślenia pominęłaś.
Chcesz walczyć z rozstępami tak?
Chcesz aby Twoje ciało wyglądało jak dawniej - piękne, jędrne, gładkie i bez szram przez które Twój brzuch wygląda jak skóra Tygrysa.
Tygrysom to pasuje - ale Tobie już nie koniecznie
A czy wiesz że rozstępy mają 2 fazy jeśli chodzi o ich wygląd i sposób walczenia oraz odniesienie sukcesu?
Pierwsza w której są paskudnie widoczne,
w której sprawiają, że nawet w lustro nie chce Ci się spojrzeć,
w której masz mega kompleksy
przez które unikasz pokazywania się mężowi w świetle dziennym.
I przez które często myślisz że Wasze życie już nie będzie takie same.
Ostatecznie przed ciążą niezła dupa z Ciebie była, a mąż nie potrafił od Ciebie oderwać oczu. A teraz .... No właśnie
Mimo wszystko - pewnie nie uwierzysz - ale masz szczęście :)
Te czerwono - fioletowe paskudztwo jest łatwiejsze do zwalczenia od białych rozstępów.
To tak jak z plamami na kuchence. Łatwiej zmyć świeżo rozlaną zupę po wykipieniu, niż zupę która zdążyła pożądnie przyschnąć od tygodnia na kuchence.
I mimo że te świeżę kiepsko wyglądają - to jednak są w takim stadium - że skóra jeszcze ma szansę się naprawić - o ile dostarczysz jej odpowiedniego budulca. Przyślesz ekipę remontową z prawdziwego zdarzenia, a nie patyraków którzy tylko patrzą jak coś zwędzić i kiedy minie ich zmiana.
I pamiętaj - bez względu na to kogo przyślesz - czas płynie nieubłaganie
Tik tak tik tak tik tak...
A Twój organizm radzi sobie jak może przy użyciu tego co ma.
A czas na walkę z rozstępami jest ograniczony. I łatwy do rozpoznania - póki są czerwone - póty możesz pozbyć się ich całkowicie.
I jeśli Twoje rozstępy są dalej w tym kolorze - WALCZ! Teraz - a nie kiedy uzbierasz kasę.
Teraz jest ten moment - kiedy rezultaty jakie osiągniesz będą największe.
Za miesiąc lub 2 może być zwyczajnie za późno.
Po prostu Twój czas minie.
Oczywiście dalej możesz walczyć mając białe rozstępy.
Ale tutaj walka jak i środki jakie będziesz musiała przeznaczyć będą znacznie większe i cięższe - a efekty nieporównywalnie mniejsze...
Ale to Twoje życie i Twoje wybory...
Możesz też powiedzieć że o tym kolagenie to już się nasłuchałaś. I możesz go kupić praktycznie w każdym sklepie.Czy stacjonarnym czy internetowym. I co ważniejsze innych producentów kolagen jest znacznie tańszy
Więc po co kupować akurat kolagen rybi Colway. Skoro można mieć kolagen w znacznie niższej cenie.
A kolagen to kolagen prawda? Białko to białko - więc po co przepłacać?
No i też masz rację. Na pewno kolagen wytwarzany przez inne firmy też jest kolagenem. Tylko że jak zawsze - diabeł tkwi w szczegółach. W kosmetykach możesz znależć 7 różnych rodzajów kolagenu. Które różnią się przede wszystkich sposobem wytwarzania.
Te najtańsze są produkowane prawie tak jak żelatyna. I mniej więcej tyle samo zdziałają co żelatyna nałożona na brzuch.
I jak najbardziej - możesz się właśnie w taki kolagen zaopatrzyć.
Ale jeśli faktycznie zależy Ci na rezultatach - z całej masy produktów wybierzesz kolagen rybi Colway - bo póki co tylko ten producent ma patent na wytwarzanie aktywnego kolagenu - który po prostu działa.
Oczywiście jeśli coś jest dobre, działa i są ludzie którzy chcą to coś kupić - zawsze znajdą się tacy - którzy oryginał będą naśladować i stwarzać mniej lub bardziej udane podróbki. O przepraszam... zamienniki :)
A że patent na wytwarzanie aktywnego kolagenu ma tylko jedna firma - i jest nią Colway - z innymi jest jak z tym piwem w reklamie :)
Prawie jak kolagen aktywny.
Tylko prawie robi różnicę.
Oczywiście jeśli w dalszym ciągu nie wierzysz mogę Ci w tym momencie przytoczyć nawet całe wzory czy przemiany biochemiczne...
Poczęstować Cię całym tym naukowym wywodem z którego mało kto cokolwiek zrozumie.
O procesie wytwarzania, przetwarzania i przechowywania kolagenu by w dalszym ciągu zachował swoją strukturę i właściwości.
A co mi tam :)
Proszę bardzo - tutaj masz kawałek takich dyskusji
"Przełomowym odkryciem światowej kosmetologii i biotechnologii białek był wynalazek polskich chemików z Laboratorium Ośrodka Krajowego Związku Spółdzielczości Rybackich w Gdyni, zgłoszony do Urzędu Patentowego PRL już 17 czerwca 1986 roku przez Antoniego Michniewicza, Mieczysława Skrodzkiego i Henryka Kujawę.
Do tamtej pory żadnemu z ośrodków badawczych na świecie nie udało się opracować technologii pozyskiwania kolagenu, który przy budowie łańcuchów aminokwasów identycznych jak u człowieka, zachowałby swoją biologiczną aktywność, czyli utrzymałby strukturę potrójnej helisy, będącą cechą właściwą tylko dla konformacji kolagenowych w organizmach żywych.
Dzięki tej metodzie uzyskano hydrat, który zachował pożądaną strukturę w czasie reakcji rozpadu pobudzającego białka skóry, który wytwarza na powierzchni skóry siatkę proteinową hamującą utratę wilgoci, zaś komórki fibroblastowe zostają pobudzone i zaczynają produkować własny kolagen.
Uwiecznieniem praktycznym polskich badań nad ekstrakcją kolagenu ze skór rybich były prace prowadzone od 2000 r przez prof. Andrzeja Frydrychowskiego, które zaowocowały opatentowaniem w 2003 roku METODY POZYSKIWANIA KOLAGENU BIOAKTYWNEGO ORAZ PEPTYDÓW RYBICH.
Ta innowacyjna metoda pozwoliła na zastosowanie kompleksów złożonych z kilkuset oligo- i polipeptydów - krótkich łańcuchów białek zdolnych do penetracji bariery skórnej. Prowadzone we współpracy z Katedrą Stomatologii we Wrocławiu badania potwierdzają wręcz rewelacyjne wyniki uzyskane w IV kwartale 2012 roku:
Badanie, wykonane metodą SIRCOL na komórkach hodowlanych, pobranych z podniebienia wykazało przyrost kolagenu o 671%!
Badania cytotoksyczności metodą MTT potwierdziły, że:
„Profesorowi Frydrychowskiemu udało się stworzyć kompleks naturalnych, rybich peptydów, które z jednej strony pobudzają syntezę kolagenu, z drugiej strony znacząco hamują aktywność cytotoksyczną. Żaden preparat na świecie nie może się równać z tymi wynikami”.
PEPTYDY to cząsteczki aminokwasów połączone wiązaniem peptydowym. Są wchłaniane z przewodu pokarmowego o zbawiennym działaniu dla naszego organizmu i skóry. W zależności od ilości aminokwasów w łańcuchu rozróżniamy:
• oligopeptydy – to krótkie łańcuchy kilku aminokwasów • polipeptydy - to dłuższe łańcuchy kilkunastu aminokwasów. Zarówno oligo- jak i polipeptydy pobudzają syntezę białek, dzięki temu znalazły zastosowanie w leczeniu chorób dermatologicznych.
Hanna Liziniewicz-Kamińska
Niezależny ekspert. Kosmetyczka dyplomowana, konsultant i szkoleniowiec firm kosmetycznych. Członek-założyciel Teatru Akademia Ruchu, Rebither. Prowadziła warsztaty i szkolenia na Kongresach Kosmetycznych. Realizowała wiele projektów kosmetycznych i artystycznych. Jej publikacje ukazywały się w czasopismach i prasie profesjonalnej: Twój Styl, Kosmetyka i Kosmetologia, Gabi-net... Propagatorka zdrowego stylu życia.
Jednak myślę - że dla Ciebie ważne jest coś zupełnie innego - mianowicie efekty tego działania. Widoczne i sprawdzone przez całą rzeszę kobiet, które podobnie jak Ty na początku bardzo sceptycznie odnosiły się do tego Polskiego wynalazku.
A o efektach na tym blogu pisałam już nie raz.
Ale dla przypomnienia - kilka zdjęć :)
Najdziwniejsze sposoby na rozstępy, o których nie słyszałaś!
Hej!
Dziś chciałam wam opowiedzieć o najdziwniejszych sposobach na rozstępy o jakich słyszałam. A ostatnio coraz częściej na takie trafiam. Nie wiem czy to tylko ja mam takie szczęście czy dziewczyny prześcigają się w wymyślaniu takich sposobów... z desperacji...chyba, albo z niewiedzy.
Do tej pory stosowałam już różne domowe maseczki, peelingi, zabiegi kosmetyczne z różnym skutkiem. Jedne blizny da się usunąć szybko, bo są w fazie tworzenia, więc tak naprawdę jeszcze się nie zrobiły, a my mamy szansę je powstrzymać. Inne, stare, zaniedbane rozstępy nie będzie łatwo usunąć. W domu można je jedynie rozjaśnić i to nie byle czym, że tak powiem. W rozjaśnieniu rozstępów najlepszy jest kolagen naturalny. O tym kolagenie pisałam wam już kilka razy więc sięgnijcie do archiwum, bo nie chcę się powtarzać ;)
Dziś miało być o najdziwniejszych sposobach na rozstępy więc zaczynamy! :)
Trzy najdziwniejsze sposoby na rozstępy
1. Przygotuj Vicks Vaporub, olej kokosowy i fusy z kawy. Przydałaby się też folia kosmetyczna.
Wysmaruj rozstępy maścią Vicks. Olej kokosowy wymieszaj z fusami z kawy i połóż tą przygotowaną papkę na ciało wysmarowane maścią, a na koniec zawiń się w folię. 30 minut, 3 razy w tygodniu.
Taki oto przepis znalazłam na jednym z blogów. Hmmm, wydaje mi się, że w ten sposób szybciej pozbędziemy się cellulitu niż rozstępów, ale mogę się mylić.
2. Weź cytrynę i sól gruboziarnistą oraz szczoteczkę do zębów
Sól wymieszaj z sokiem z cytryny, a powstałą papkę nakładaj na skórę z rozstępami, masuj szczoteczką do zębów. Hmm, dobry sposób na peeling, będzie głęboki, cytryna zawiera kwasy AHA, więc może nawet będzie bolało, ale co dalej? Co po takim zabiegu? Czym wypełnimy skórę? Czym pobudzimy produkcję kolagenu? Pomysł dobry, ale nie do końca to zadziała na rozstępy... moim zdaniem trzeba by było jeszcze czymś zadziałać na koniec takiej kuracji. Kolagen na przykład! :)
3. Tym razem spożywka: białko z jednego jaja, 2 łyżki płynnego miodu, sok z połówki cytryny.
Z tych składników robimy maskę którą nakładamy na skórę. SUPER! naprawdę super pomysł, ale to jedynie ujędrni skórę, nadal nie pozbędziemy się z pomocą takiej maski rozstępów.
Hmm, gdyby to było takie proste: smarujemy się sokiem z cytryny i już! Pewnie nikt nie miałby rozstępów, a ja nie miałabym po co pisać tego bloga ;)
A jakie są wasze najdziwniejsze sposoby na rozstępy. Macie takie w ogóle? Też jesteście silnie zdesperowane do pozbycia się rozstępów? Powiedzcie co najdziwniejszego robiłyście, żeby pozbyć się tych obrzydliwych blizn na skórze? :)
Chcesz być zawsze na bieżąco? Zapisz się tutaj
Zrób sobie krem na rozstępy
Dzisiaj podam wam fajny przepis na krem przeciw rozstępom. Ten domowy przepis jest prosty i nie wymaga jakichś szczególnych umiejętności. Dlaczego warto sobie zrobić taki krem? Dlaczego będzie lepszy niż gotowy, kupiony w sklepie?
Po pierwsze dlatego, że będziemy znać każdy składnik, bo przecież same te składniki mieszamy. Po drugie natomiast uważam, że nie ma dobrych gotowych kremów na rozstępy. Jedynym skutecznym środkiem na rozstępy jest KOLAGEN NATURALNY, ale nie każdy może sobie na niego pozwolić, bo jest dosyć drogi.
No cóż, jeśli mam być szczera to moim zdaniem lepiej jest wydać więcej na jeden specyfik, ale skuteczny, niż kupować tańsze i za każdym razem się rozczarować, ale to tylko moje zdanie ;)
Dziś nie rozmawiamy o kolagenie, dziś uczymy się robić domowy krem na rozstępy! :)
Do zrobienia kremu będą nam potrzebne:
¼ filiżanki oleju kokosowego (możecie zamówić go TUTAJ)
2 łyżki masła kakaowego
2 łyżeczki witaminy E (możecie użyć tej z kapsułki)
10 kropli olejku z drzewa kadzidłowego
10 kropli olejku lawendowego
5 łyżeczek wosku
Olej kokosowy, masło kakaowe i wosk umieszczamy w szklanej miseczce i rozpuszczamy albo w kąpieli wodnej albo w mikrofalówce. Gdy troszkę przestygnie dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać. Całość przelać do słoiczka i poczekać aż zgęstnieje. A gdy zgęstnieje będzie wyglądać tak:
Znaleziono na: http://www.freebiefindingmom.com/
Oczywiście efektów po stosowaniu tego kremu można się spodziewać dopiero po kilku tygodniach regularnego używania. Nie muszę chyba mówić, że regularność to podstawa? A jeśli chcecie mieć takie efekty:
To radzę stosować ten krem na przemian z KOLAGENEM SILVER. Tak jak zrobiła to właścicielka brzucha ze zdjęcia :)
Ale o tym więcej TUTAJ.
POWODZENIA!
PS. Napiszcie jak wam się podoba mój przepis. Wypróbujecie? :)
Chcesz być zawsze na bieżąco? Zapisz się tutaj
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)














przez
Blokotka